Ponad 10 tys. osób przemaszerowało autostradą A12 do Hagi, ignorując ostrzeżenia władz, by nie blokować głównej trasy komunikacyjnej prowadzącej do holenderskiej siedziby rządu.
Policja podała w oświadczeniu, że zatrzymała 2400 protestujących, w tym nieletnich. Nie było doniesień o rannych.
Organizacja Extinction Rebellion, która zorganizowała to wydarzenie, zapowiedziała, że będzie kontynuować protesty, dopóki rząd Holandii nie przestanie wykorzystywać funduszy publicznych do dotowania przemysłu naftowego i gazowego.
Czytaj więcej
Działacze organizacji Greenpeace włamali się na teren posiadłości brytyjskiego premiera Rishiego Sunaka i okryli dach jego domu wielką, czarną tkan...
Raport z początku tego tygodnia wykazał 37,5 miliarda euro takich dotacji w Holandii, w szczególności związanych z przemysłem żeglugowym, co skłoniło do wezwań do szybkiego zaprzestania tej praktyki.
"Morza się podnoszą i my też" - skandował tłum, wśród którego były dzieci i osoby starsze.
Extinction Rebellion zapowiada kolejne protesty w Holandii
- Zainicjowaliśmy ten protest z zaledwie 30 uczestnikami, a teraz dołączają do nas tysiące ludzi. W całym kraju istnieje szerokie poparcie dla naszych żądań wobec rządu - powiedział agencji Anadolu działacz na rzecz ochrony środowiska Guus Dix.
- Dzisiejszy protest nie oznacza końca. Zobowiązaliśmy się, że jeśli zostaniemy zatrzymani, wrócimy jutro o 12:00. Jeśli dojdzie do dalszych zatrzymań, wrócimy następnego dnia - zapowiedział Dix.