Czarne strony gazet w Izraelu po uchwaleniu zmian w sądownictwie

Po tym, jak Kneset przyjął kluczowy element reformy sądownictwa w Izraelu, główne izraelskie gazety opublikowały we wtorek całkowicie czarne "jedynki". Pierwsze strony gazet, oznaczone jako reklamy, opłacił ruch Democratech Israel.

Publikacja: 25.07.2023 14:11

Protest w Jerozolimie z powodu zmian w sądownictwie, fot. z 24 lipca

Protest w Jerozolimie z powodu zmian w sądownictwie, fot. z 24 lipca

Foto: PAP/EPA/ABIR SULTAN

W poniedziałek Kneset przegłosował ustawę pozbawiającą Sąd Najwyższy lwiej części uprawnień do kontroli działań rządu. Za ustawą głosowali wszyscy 64 posłowie partii koalicji rządowej. Nikt nie głosował przeciw, ponieważ partie opozycji postanowiły zbojkotować ustawę, która ich zdaniem jest skandaliczna. W tym czasie dostęp do budynku Knesetu demonstrantom uniemożliwiła policja konna oraz armatki wodne.

We wtorek w odpowiedzi na decyzję Knesetu w sprawie reformy sądownictwa kilka gazet w Izraelu ukazało się z całkowicie czarnymi pierwszymi stronami.

"Czarne" pierwsze strony gazet w Izraelu

Strony zostały opłacone przez izraelski ruch Democratech Israel, który podaje, że skupia setki firm z sektora high-tech oraz pracowników, przedsiębiorców, prezesów i inwestorów z branży, którzy mają poczucie misji i odpowiedzialności za państwo Izrael. Ruch sprzeciwia się forsowanej przez rząd Beniamina Netanjahu reformie.

Czarne pierwsze strony zostały opublikowane m.in. przez "Yediot Aharono" oraz "Haaretz". Media oznaczyły, że to reklama. Na dole strony napisano "to czarny dzień dla izraelskiej demokracji", napis umieszczony na drugiej czarnej stronie brzmi "izraelski silnik nigdy się nie podda".

Według "Jerusalem Post", część czytelników skarżyła się, że fakt, iż czarna strona to reklama został oznaczony zbyt drobnym drukiem i nie było wystarczająco czytelne, że za całkowicie czarną "jedynkę" zapłacono.

Czytaj więcej

Izrael. Beniamin Netanjahu przeforsował pierwsze zmiany w sądownictwie

Grupa odpowiedzialna za czarne strony izraelskich gazet w mediach społecznościowych przyznała się do sprawy, ironizując: "Przyłapali nas! Usilnie próbowaliśmy ukryć nasze logo, które jest na drugiej stronie gazety".

Protesty przeciw reformie sądownictwa w Izraelu

Forsowana przez rząd Netanjahu reforma systemu sądownictwa wywołała w Izraelu falę protestów. Zdaniem opozycji, nowe przepisy stanowią zagrożenie dla demokracji. Według strony rządowej, wymiar sprawiedliwości w Izraelu miał zbyt duże kompetencje.

Ani najdłuższy w historii państwa żydowskiego maraton wielotysięcznych akcji protestacyjnych, ani sondaże wskazujące, że większość społeczeństwa odrzuca plany ograniczenia roli Sądu Najwyższego nie zdołały odwieść koalicji rządowej od realizacji planów dotyczących reformy. Skutku nie przyniosły także apele prezydenta USA Joe Bidena wzywającego do "odłożenia" reformy ani też byłego prezydenta Izraela Reuwena Riwlina, wzywającego premiera Netanjahu, zwanego Bibim, do opamiętania.

- Ty, Bibi, który widzisz siebie jako kogoś, kto wzniósł się ponad [pierwszego premiera Izraela Dawida] Ben Guriona, widzisz siebie jako żydowskiego przywódcę, który jest prawdopodobnie tak wielki jak Mojżesz. Jeśli jesteś przywódcą, uratuj ten kraj przed sytuacją, w której możemy skończyć wojną domową - mówił Riwlin, zwracając się do Netanjahu w przeddzień głosowania na wielotysięcznym wiecu.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Czy Izrael czeka wojna domowa

Rząd zapowiada dalsze kroki

Liderzy koalicji rządowej nie kryją, że pierwszy etap reformy sądownictwa to dopiero początek i dalszy ciąg nastąpi po trzymiesięcznej przerwie parlamentarnej.

Obecnie chodzi jedynie o ograniczenie kompetencji Sądu Najwyższego. W swym orzeczeniu może on bowiem uznać za "nieuzasadnione" czy też "pozbawione sensu" decyzje rządu lub poszczególnych ministrów. Jest to formuła jeszcze z czasów brytyjskich, idąca dalej niż proste stwierdzenie niezgodności z prawem. Stanowiła zawsze dość poważne ograniczenie działań rządu.

Większość obywateli Izraela była od początku przeciwko planom reform powstałego w wyniku wyborów w grudniu ubiegłego roku rządu Netanjahu. Z ostatniego sondażu publicznej telewizji KAN News wynika, że 35 proc. Izraelczyków wspiera rząd w tej sprawie, przeciwko jest 46 proc.

W poniedziałek Kneset przegłosował ustawę pozbawiającą Sąd Najwyższy lwiej części uprawnień do kontroli działań rządu. Za ustawą głosowali wszyscy 64 posłowie partii koalicji rządowej. Nikt nie głosował przeciw, ponieważ partie opozycji postanowiły zbojkotować ustawę, która ich zdaniem jest skandaliczna. W tym czasie dostęp do budynku Knesetu demonstrantom uniemożliwiła policja konna oraz armatki wodne.

We wtorek w odpowiedzi na decyzję Knesetu w sprawie reformy sądownictwa kilka gazet w Izraelu ukazało się z całkowicie czarnymi pierwszymi stronami.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Nie żyje Kabosu. Słynny „pieseł” z memów miał 18 lat
Społeczeństwo
Sondaż: Wyborcy Partii Republikańskiej nie są pewni, czy wybory prezydenckie w USA będą uczciwe
Społeczeństwo
W Rosji wraca nowe, czyli sklepy, w których kupuje się za dolary
Społeczeństwo
Rosja: Mężczyzna z żółto-niebieskimi włosami ukarany za "dyskredytowanie armii"
Społeczeństwo
706 osób o imieniu Kyle w jednym miejscu. Czy udało im się pobić rekord Guinessa?
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy