51-letni mieszkaniec Sydney Tim Shaddock i jego pies Bella wyruszyli z Meksyku do Polinezji Francuskiej w kwietniu, ale ich łódź została uszkodzona przez sztorm kilka tygodni później.
W tym tygodniu mężczyzna i jego towarzysz zostali uratowani przez kuter. Łódź, którą poruszał się Australijczyk, zauważyła wcześniej załoga śmigłowca.
Lekarz, który zbadał żeglarza na pokładzie kutra, przekazał, że stan zdrowia uratowanego 51-latka był dobry.
Shaddock wyruszył w swoją ponad 6000-kilometrową podróż z meksykańskiego miasta La Paz, ale utknął na mieliźnie po tym, jak elektronika jego statku została odcięta przez złą pogodę.
Czytaj więcej
W ośrodku wypoczynkowym znajdującym się w kanadyjskiej prowincji Quebec, doszło do wypadku kolejki linowej – wagonik gondoli zderzył się z maszyną...
Żeglarz i jego pies dryfowali po rozległym i nieprzyjaznym oceanie Północnego Pacyfiku. Kiedy dwa miesiące później odnaleziono ich u wybrzeży Meksyku, był znacznie szczuplejszy i miał gęstą brodę.
- Przeszedłem przez bardzo trudną próbę na morzu - powiedział mężczyzna po uzyskaniu pomocy. - Potrzebuję tylko odpoczynku i dobrego jedzenia, ponieważ byłem sam na morzu przez długi czas. Poza tym jestem w bardzo dobrym stanie zdrowia - dodał.
Australijczyk przekazał, że przetrwał taki czas dzięki zabranemu ze sobą sprzętowi do połowu ryb. Udało mu się również uniknąć poparzenia słonecznego dzięki baldachimowi, który rozłożył nad pokładem.
Mężczyzna zostanie ponownie przebadany przez lekarzy po powrocie do Meksyku.