Pierwszą kobietą, trzymającą na rękach Karola III, była Żydówka o nazwisku Karol

Pierwszą osobą, która trzymała na rękach przyszłego króla, Karola III, po jego urodzeniu była Żydówka Ingelore Czarlinski, która uciekła do Wielkiej Brytanii z nazistowskich Niemiec jako nastolatka i przyjęła imię Susan Charles - odnotowuje "Times of Israel".

Publikacja: 05.05.2023 13:53

Król Karol III

Król Karol III

Foto: AFP

Czytaj więcej

Koronacja Karola III: Co należy wiedzieć?

Czarlinski uciekła do Wielkiej Brytanii z Niemiec w wieku 15 lat, w lipcu 1939 roku w ramach akcji "Kindertransport" - podjętej na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej operacji, w ramach której Wielka Brytania przyjęła prawie 10 000 żydowskich dzieci z hitlerowskich Niemiec oraz okupowanych bądź zagrożonych okupacją terytoriów Austrii, Czechosłowacji, Wolnego Miasta Gdańska i Polski. Dzieci trafiały do rodzin zastępczych lub domów opiekuńczych. W ramach akcji do Wielkiej Brytanii nie sprowadzano rodziców ewakuowanych dzieci. 

Nagłe wezwanie do Pałacu Buckingham

Przed zdobyciem wykształcenia pielęgniarskiego Czarlinski zmieniła nazwisko na Charles (czyli po angielsku - Karol).

Czytaj więcej

2 tys. VIP-ów i koncert gwiazd. Ile będzie kosztowała koronacja Karola III?

Czarlinski, już jako Charles, zaczęła pracować jako położna z sir Williamem Gilliattem, który został wybrany do nadzorowania cesarskiego cięcia w czasie pierwszego porodu przyszłej królowej Wielkiej Brytanii, Elżbiety. 

Po latach siostra Susan, Marion, opisywała, że Susan została wezwana do Pałacu Buckingham przed porodem i że trzymała na rękach małego księcia, zanim pojawiła się jego babka.

"14 listopada 1948 roku zaprosiłam siostrę na herbatę do mojego mieszkania w Clapham. Telefon zadzwonił i ktoś, oficjalnym tonem, powiedział, żeby wykręciła natychmiast numer do Whitehall (siedziba brytyjskiego rządu). Wkrótce przyjechał po nią samochód. Kiedy dotarła do Pałacu Buckingham, przygotowała księżniczkę do porodu" - pisała Marion w magazynie "Stowarzyszenie Żydowskich Uchodźców" we wrześniu 2005 roku.

Czytaj więcej

Jak się ubrać na koronację króla? Karol III zmienia wielowiekowe zasady

Z dalszej relacji wynika, że doktorowi Gilliattowi w czasie porodu towarzyszyła bardziej doświadczona położona, a Czarlinski/Charles "czekała w przedpokoju z księciem Filipem, który mówił jej, że przypomina mu piękne greckie dziewczyny, które znał, gdy był młody". Potem wezwano ją do pokoju, w którym przebiegał poród i dano księcia Karola do potrzymania na rękach, przed przybyciem babki, królowej matki. To jej przekazała małego księcia.

Książę Karol po latach spotkał siostrę Susan Charles

Susan Charles o swojej niezwykłej przygodzie nie opowiedziała nawet swoim najbliższym. Jej córki dowiedziały się o roli, jaką odegrała przy porodzie księcia Karola, dopiero w 1973 roku, gdy niespodziewanie zaproszono ich matkę na ślub księżniczki Anny.

Susan zmarła w 1994 roku. Gdy książę Karol wydawał w lipcu 2005 roku przyjęcie dla ocalałych dzieci uratowanych w ramach akcji Kindertransport, przyszła na nie Marion.

"Powiedziałam mu, że byłam szczęśliwa mogąc dotrzeć do Anglii 66 lat wcześniej, ale moja siostra była szczęśliwsza, ponieważ była pierwszą osobą na świecie, która trzymała go w ramionach" - wspominała Marion.

Na koniec przyjęcia książę Karol miał powiedzieć: "Jaki mały jest świat. Tu jest siostra pielęgniarki, która zajmowała się mną, gdy się urodziłem. Widziała nawet, jak mnie kąpano. Co to musiał być za widok".

Czarlinski uciekła do Wielkiej Brytanii z Niemiec w wieku 15 lat, w lipcu 1939 roku w ramach akcji "Kindertransport" - podjętej na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej operacji, w ramach której Wielka Brytania przyjęła prawie 10 000 żydowskich dzieci z hitlerowskich Niemiec oraz okupowanych bądź zagrożonych okupacją terytoriów Austrii, Czechosłowacji, Wolnego Miasta Gdańska i Polski. Dzieci trafiały do rodzin zastępczych lub domów opiekuńczych. W ramach akcji do Wielkiej Brytanii nie sprowadzano rodziców ewakuowanych dzieci. 

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Tygrys malajski przegrywa z cywilizacją. „Balansuje na krawędzi wyginięcia”
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Społeczeństwo
Rosja coraz bardziej podejrzliwa. Mnożą się oskarżenia o zdradę i szpiegostwo
Społeczeństwo
Zapłacili po 17 tys. euro za wyjazd, zostali zmuszeni do niewolniczej pracy
Społeczeństwo
Śmierć na planie westernu „Rust”. Jest decyzja sądu w sprawie Aleca Baldwina
Społeczeństwo
Barcelona nie chce tak wielu turystów. "Wszystko ma swoje granice!"