Do końca trzyletniej kadencji zabrakło mu tygodnia. Ale walczył do końca. Trzy dni przed przyjęciem do szpitala w Aviano w emocjonalnym przemówieniu z okazji świąt Bożego Narodzenia nawoływał do zaniechania budowy murów nienawiści – przesłania jakże aktualnego w dzisiejszej Polsce. Przekonywał też, że powołane równo 20 lat temu euro jest historycznym spoiwem narodów toczących ze sobą przez tyle wieków wojny. I wzywał Rosję delegalizującą Memoriał do opamiętania.

Włoch, który zmarł w wieku 65 lat, został w 2019 r. przewodniczącym europarlamentu trochę przez przypadek: z powodu sporu, jaki toczyły partie konserwatywne. Przez poprzednią dekadę reprezentował w zgromadzeniu w Strasburgu barwy socjalistów.

Czytaj więcej

Przewodniczący PE nie żyje. David Sassoli zmarł we wtorek nad ranem

Karierę zawodową rozpoczynał jako rzymski korespondent wychodzącego w Mediolanie dziennika „Il Giornale". Jego twarz stała się dla Włochów znajoma, gdy w 1992 r. przeszedł do telewizji RAI, gdzie wkrótce stał się jednym z głównych prezenterów wiadomości.

Do przejścia do polityki namówił go burmistrz Rzymu Walter Veltroni, który zakładał w 2007 r. centrolewicową Partię Demokratyczną. Stał się jednym z głównych jej przedstawicieli na forum unijnym.

Szczególnie na sercu leżała mu praworządność w Polsce. W grudniu 2020 r. nawoływał, aby mimo groźby weta Warszawy i Budapesztu, które obawiały się uzależnienia wypłat od respektowania reguł demokracji, Fundusz Odbudowy wszedł w życie. Zmarł w Aviano na ostre zapalenie dróg oddechowych.