Reklama

"PiS won" na elewacji kościoła Świętego Krzyża. Sąd: Trzy miesiące aresztu tymczasowego

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zdecydował o trzech miesiącach aresztu tymczasowego dla mężczyzny, który jest podejrzany o pomazanie farbą elewacji kościoła św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu.

Publikacja: 02.01.2022 17:21

Napisy na fasadzie warszawskiego kościoła Świętego Krzyża znajdującego się na Krakowskim Przedmieści

Napisy na fasadzie warszawskiego kościoła Świętego Krzyża znajdującego się na Krakowskim Przedmieściu

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Do zdarzenia doszło w nocy z 24 na 25 grudnia. Na fasadzie kościoła Świętego Krzyża pojawiły się napisy wykonane czerwoną farbą - "PiS won", "świeckie państwo" i "tu będzie techno".

Sprawę skomentował stołeczny konserwator zabytków. W ocenie Michała Krasuckiego, "nawet najbardziej słuszne hasła nie mogłyby być usprawiedliwieniem dla wandalizmu". 

"Elewacja zabytkowego kościoła, szczególnie tak cennego jak bazylika Św. Krzyża, to nie miejsce na taką formę protestu. Formę, która niszczy coś, co jest dziedzictwem nas wszystkich, zarówno chrześcijan, wyznawców innych religii, czy też niewierzących. Bo na tym polega uniwersalna wartość zabytków" - dodał.

W piątek rano policjanci zatrzymali w tej sprawie mężczyznę. Usłyszał on zarzut uszkodzenia zabytku, za co grozi osiem lat więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień. W niedzielę odbyło się posiedzenie w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście. Prokuratura wnioskowała o tymczasowy areszt. Sędzia wydała postanowienie o zastosowaniu aresztu tymczasowego na okres trzech miesięcy. Obrońcy oskarżonego zapowiedzieli złożenie zażalenia.

Reklama
Reklama

"3 miesiące aresztu?! Serio? Bez procesu i wyroku? Zrozumiałbym takie postępowanie prokuratury i postanowienie sądu, gdyby podobną konsekwencję wykazywali w pozostałych przypadkach. Gdyby wszystkich traktowali równo. Ale… Na początku października zdewastowano grubo ponad 100 kamiennych tablic Tchorka. Wiele z nich ma status zabytku. Sprawcy się ujawnili i – co gorsza – publicznie zadeklarowali kontynuację wandalizmu. Koszt remontu jednej tablicy sięga nawet 5 tysięcy złotych. Policja od października prowadzi postępowanie. Dość rzetelnie stara się wyjaśnić wszystkie okoliczności. Wniosku o areszt tymczasowy nie było…" - skomentował decyzję sądu Krasucki.

"Zależy mi na tym, by niszczyciele zabytków odpowiadali za swoje wykroczenia i przestępstwa. Ale zależy mi też na tym, by nie wybierać wobec kogo się areszt zastosuje, a komu odpuści. W zależności od tego, po której stronie barykady politycznej i społecznej stoi. Proszę o równość" - dodał konserwator zabytków.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
rozmowa
Ekspert: Śledztwo ujawniło, że Rosja werbuje w Polsce kolaborantów przez gry wideo
Społeczeństwo
Na lotnisku Chopina doszło do incydentu. „Wybuch ładunku nieznanego pochodzenia”
Pogoda
W tych miastach temperatura nad ranem spadła poniżej -25 stopni. IMGW wydał ostrzeżenia
Społeczeństwo
Wykolejenie pociągu towarowego pod Warszawą. Trwa akcja służb
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama