Ministerstwo Zdrowia podaje, że od momentu rozpoczęcia szczepień drugą dawką zaledwie 8,6 proc. w pełni zaszczepionych zachorowało na covid. Umierają zaś głównie osoby niezaszczepione – 95, 5 proc. wszystkich zmarłych.

Obecnie w pełni zaszczepionych jest 20,2 mln Polaków. Eksperci podkreślają, że brakuje rozwiązań zachęcających do szczepienia. W przeciwieństwie do wielu krajów unijnych, w Polsce wciąż nie wymaga się paszportów covidowych przy wejściu do restauracji czy kina.

A jak wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej", aż 59,5 proc. ankietowanych oczekiwałoby właśnie promocji szczepień i wprowadzenia paszportów covidowych i związanych z tym ograniczeń dla osób niezaszczepionych. Wśród zwolenników takiego rozwiązania najwięcej jest wyborców Koalicji Obywatelskiej i Lewicy – po 77 proc. Wśród wyborców PiS popiera to 63 proc. ankietowanych. Zwolennicy tego rozwiązania są także wśród elektoratu sceptycznej wobec pandemii Konfederacji – 43 proc. popiera to rozwiązanie.

Rzeczpospolita/ Tomasz Sitarski

Wysokie poparcie dla takich regulacji można też zauważyć wśród osób zajmujących się prowadzeniem gospodarstwa domowego (85 proc.) i rolnego (76 proc.), którzy wychodzą z domu rzadziej. Za paszportami są także wszyscy ankietowani pracujący na kontraktach oraz osoby zarabiające powyżej 7 tys. miesięcznie.

Sporo osób, bo 53,1 proc., uważa, że rząd powinien natychmiast podjąć działania zmierzające do ograniczenia skali pandemii, w tym wprowadzić lokalne lockdowny. Te popiera nawet 12 proc. wyborców Konfederacji. Podpisuje się pod tym mniej więcej co drugi wyborca PiS, KO i Lewicy.

Pomysł, by pracodawcy mogli sprawdzać, czy pracownik jest zaszczepiony, popiera 42,5 proc. ankietowanych.

Czytaj więcej

Poseł Czesław Hoc (z prawej) firmuje projekt ustawy, pozwalający sprawdzać szczepienia przez pracoda
Szczepienia dzielą PiS. Co zrobi opozycja?

„Proponowany projekt równorzędnie traktuje zaszczepienie, test i status ozdrowieńca. Oznacza to, że osoby niezaszczepione będą mogły potwierdzać swoje bezpieczeństwo epidemiczne testem" – napisał na TT minister zdrowia Adam Niedzielski, inicjator projektu, który miał być rządowy, ale ostatecznie ma zostać wniesiony jak poselski.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Opieszałość rządzących w zakresie regulacji dotyczących miejsc pracy skutkuje oddolnymi inicjatywami. Marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz zdecydował, że w systemie zdalnym będą mogli pracować wyłącznie zaszczepieni. Jak tłumaczy, osoby, które nie chcą się szczepić, nie traktują ryzyka poważnie, więc urząd nie musi podejmować wobec nich żadnych działań ochronnych.

Także dyrekcja Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku zdecydowała, że sto osób, które nie chcą pokazać certyfikatu covidowego, zostanie oddelegowanych do innych zajęć. Wolno im np.pracować na odcinku covidowym, bo tam nie stanowią zagrożenia dla pacjentów.

Najmniej wśród Polaków jest zwolenników przeniesienia szkół w tryb zdalny. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 21,9 proc. respondentów. Także Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) apeluje, by szkoły były zamykane na końcu.