Darko Desic przebywał w areszcie od połowy września, gdy sam zgłosił się na komisariat na przedmieściach Sydney i przyznał się do ucieczki z więzienia Grafton, znajdującego się 620 km na północ od Sydney. Mężczyzna zbiegł z więzienia w 1992 roku.

Desic przyznał się do ucieczki z więzienia i wrócił do zakładu karnego, by odsiedzieć w nim 14 z 33 miesięcy, na które został skazany za uprawę marihuany.

Teraz sędzia Jennifer Atkinson skazała go na dwa dodatkowe miesiące więzienia za ucieczkę z zakładu karnego. Podkreśliła, że nie miała innego wyboru. Mężczyźnie za ucieczkę z więzienia groziło maksymalnie 10 lat więzienia.

Sędzia wzięła pod uwagę, że Desic uciekł, ponieważ obawiał się, że zostanie deportowany do rodzinnej Jugosławii, w której toczyła się wówczas wojna domowa. Mężczyzna obawiał się, że zostanie wcielony do armii.

Czytaj więcej

29 lat temu uciekł z więzienia. Teraz oddał się w ręce policji

Teraz, jak poinformował jego prawnik mężczyzny, Paul McGirr, Desic otrzymał już list od Australijskiej Straży Granicznej z informacją, że po odsiedzeniu wyroku zostanie deportowany. - Biorąc pod uwagę, że nie ma już państwa, do którego miałby wrócić, czyli Jugosławii, mam nadzieję, że ktoś kierujący się zdrowym rozsądkiem przyjrzy się sprawie - powiedział McGirr. Jugosławia w wyniku konfliktów wewnętrznych pod koniec XX i na początku XXI wieku rozpadła się na kilka państw. Państwo o tej nazwie ostatecznie przestało istnieć w 2003 roku.

Nie jest jasne do jakiego kraju Desic miałby zostać deportowany. Mężczyzna nie ma australijskiego obywatelstwa.

33 miesiące

Taki wyrok usłyszał Darko Desic 30 lat temu za uprawę marihuany

W 1992 roku Desic uciekł z więzienia używając piłki do metalu, którą przepiłował kraty w oknie. Kolejne trzy dekady mieszkał na przedmieściach Sydney. Desic nie popełnił już potem żadnego przestępstwa - zapewnił McGirr. Pracował jako złota rączka. Jednak lockdown wprowadzony w Sydney w związku z uderzeniem fali epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 związanej z transmisją wariantu Delta pozbawił Desicia środków do życia. Mężczyzna był zmuszony spać w wydmach na plaży. 

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Prokurator domagał się, by mężczyzna odbył do końca całą karę, aby inni więźniowie wiedzieli, że zostaną ukarani "niezależnie od tego ile czasu minie od ucieczki do momentu ich schwytania".