- Rząd postanowił przeprowadzić ocenę przepisów dotyczących połowu delfinów - powiedział premier Bárður Nielsen

- Chociaż te polowania są uważane za zrównoważone, będziemy uważnie przyglądać się polowaniom na delfiny i temu, jaką rolę powinny one odgrywać w społeczeństwie Wysp Owczych - dodał.

Decyzja rządu to reakcja na powszechne oburzenie związane z wybiciem ponad 1400 delfinów w niedzielę. W ramach tradycyjnego "grindadrap" myśliwi otaczają łodziami ssaki, a następnie kierują je w stronę zatoki. Zwierzęta są wyrzucane na brzeg, a następnie zabijane. 

Każdego roku podczas takiego polowania ginie około 600 grindwali. W tym roku z rąk mieszkańców wyspy zginęło ponad 1420 delfinowców białobokich.

Czytaj więcej

Duńska rzeź wielorybów i delfinów. Ciągle zgodna z prawem

"Od dawna uznaje się na arenie międzynarodowej, że polowanie na grindwale na Wyspach Owczych jest zrównoważone, a ich liczba w północno-wschodnim Atlantyku jest obfita" - przekazał rząd.

Potwierdzono, że sytuacja, do której doszło 12 września, była wyjątkowa z powodu liczby ssaków, co spowodowało, że ubój trwał wyjątkowo długo. 

Sea Shepherd, organizacja charytatywna, która prowadzi kampanie przeciwko polowaniom na wieloryby i delfiny, opisała to zdarzenie jako barbarzyństwo.

- Jeśli nauczyliśmy się czegoś z tej pandemii, to jest fakt, że musimy żyć w zgodzie z naturą, a nie ją wymazywać - powiedział Sea Shepherd, Alex Cornelissen

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ