Redakcja "The Washington Post" wstrzymywała się z publikacją tekstu, ponieważ liczyła na to, że Jamal Khashoggi odnajdzie się cały i zdrowy oraz będzie mógł "wrócić do nas, by omówić tekst".

"Teraz muszę zaakceptować, że tak się nie stanie. Jest to ostatnia część jego pracy. Kolumna ta doskonale pokazuje jego zaangażowanie i pasję w sprawie wolności w świecie arabskim. Za wolność tę najwyraźniej oddał życie. Będę zawsze wdzięczny, że rok temu wybrał naszą redakcję jako swój ostatni dom dziennikarski i dał nam szansę na wspólną pracę" - napisał Karen Attiah z "The Washington Post".

W swoim ostatnim tekście Khashoggi pisze, że świat arabski przede wszystkim potrzebuje wolności słowa. Cytuje tegoroczny raport dotyczący wolności na świecie przygotowany przez Freedom House. Wynika z niego, że z państw arabskich tylko Tunezja zaliczona jest do krajów "wolnych". Jordania, Maroko i Kuwejt trafiły do grupy państw "częściowo wolnych". Pozostałe kraje arabskie nie są wolne.

Czytaj także: 

Arabia Saudyjska ma przyznać, że Khashoggi nie żyje

Turecka gazeta dotarła do nagrań: Zaginionego saudyjskiego dziennikarza w konsulacie torturowano i ścięto

"Arabowie żyjący w tych krajach są albo niedoinformowani, albo źle poinformowani. Nie są w stanie odpowiednio zająć się, a tym bardziej nie są w stanie dyskutować publicznie o sprawach, które dotyczą ich regionu i życia codziennego".

Khashoggi dodaje, że wiele nadziei dziennikarze, naukowcy i ogół społeczeństwa wiązali z arabską wiosną. Oczekiwania te szybko się rozpadły. Wróciły stare zasady, a w niektórych państwach sytuacja się pogorszyła.

Podkreśla, że dziennikarze liczyli na wolność mediów w internecie, jednak i tam rządy krajów arabskich wprowadziły cenzurę. "Aresztowali lokalnych dziennikarzy i wywierali presję na reklamodawców, aby zaszkodzić dochodom z konkretnych publikacji".

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Khashoggi pisze o arabskiej wersji żelaznej kurtyny. "Podczas zimnej wojny Radio Wolna Europa odegrało ważną rolę w budowaniu i podtrzymywaniu nadziei na wolność. Arabowie potrzebują czegoś podobnego" - przekonuje.