„Rzeczpospolita” dotarła do wyników badań przeprowadzonych wśród aż 100 tys. niepełnosprawnych z całej Polski. Trwały półtora roku, prowadzili je za unijne pieniądze eksperci ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej i Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Na tle Europy, gdzie pracę podejmuje średnio połowa niepełnosprawnych, Polska z 24 proc. wypada fatalnie.

– Niepokojący jest wciąż niski poziom zatrudnienia wśród osób niepełnosprawnych – przyznaje prof. Anna Izabela Brzezińska z SWPS, która kierowała badaniami. – Widzimy też ogromną różnicę w postawach osób starszych i młodych.

[srodtytul]System rentowy uczy postawy roszczeniowej[/srodtytul]

Naukowcy zauważyli, że szczególnie niepełnosprawni powyżej 50. roku życia i słabiej wykształceni bardzo mało wiedzą zarówno o swoim zdrowiu, jak i o przysługujących im prawach. Niemal połowa podkreśla, że nie pracuje, bo „lekarz zakazał im pracować” (co nie jest prawdą). Jedna trzecia boi się odebrania renty.

– Często są zniechęcani przez rodziny do podejmowania pracy. Wielu z nich łatwiej pozostać przy niskiej, ale pewnej rencie, niż podejmować ryzyko wejścia na rynek pracy – ocenia prof. Brzezińska. – Człowiek, który pracuje, staje się samodzielny, np. chce decydować o swoich wydatkach. A z renty jednej osoby siedzącej w domu może się utrzymać cała rodzina.

[wyimek]40 proc. rencistów uczestniczących w badaniu stwierdziło, że nic im nie dolega[/wyimek]

– Lepszym rozwiązaniem byłby niepełny etat niż renta. Ludzie często boją się podjąć pracę, bo obawiają się, że nie podołają wyzwaniu, a stracą prawo do renty – dodaje dr Elżbieta Wojtasiak z Akademii Pedagogiki Specjalnej.

Niepokojące są również wnioski wynikające z odpowiedzi na inne pytanie zadane przez ankieterów: bardzo duża grupa niepełnosprawnych, którzy pobierają rentę inwalidzką, nie jest w stanie precyzyjnie określić, z jakiego powodu im ją przyznano. Aż 40 proc. niepełnosprawnych twierdzi, że „właściwie nic im nie dolega”.

– To w dużym stopniu skutek błędów orzecznictwa. Winny jest też system rentowy, który uczy postawy roszczeniowej wobec państwa i zniechęca do działania – mówi prof. Brzezińska.

Zdaniem autorów raportu państwo powinno stworzyć ofertę dla ludzi młodych, bo inaczej grozi im, że wpadną w podobną pułapkę.

Naukowcy zauważyli, że młodzi ludzie do końca edukacji, czyli do ok. 24. – 26. roku życia, mimo swojej niepełnosprawności żyją podobnie jak ich sprawni rówieśnicy. Problem zaczyna się później: gdy przychodzi do usamodzielniania się i podejmowania pracy.

– Rodzice są często nadopiekuńczy, nie pozwalają młodym się usamodzielnić. Jednak wiedzą, że skoro ofert dla młodych ludzi jest niewiele, to młodemu niepełnosprawnemu będzie jeszcze trudniej znaleźć pracę niż jego rówieśnikom – tłumaczy prof. Brzezińska.

Jej zdaniem właśnie do tej grupy młodych niepełnosprawnych i ich rodzin trzeba kierować najbardziej intensywne wsparcie: dodatkowe kursy, pracę z psychologami i doradcami rynku pracy.

– Szkoła nie przygotowuje do wejścia na rynek pracy, młodzi ludzie nie wiedzą, gdzie szukać informacji o zatrudnieniu – przyznaje dr Wojtasiak.

[srodtytul]Jak przekonać pracodawcę[/srodtytul]

Naukowcy podkreślają, że sytuacja niepełnosprawnych nie jest jednolita. Najtrudniej znaleźć zatrudnienie osobom z niepełnosprawnością intelektualną. W drugiej kolejności podjęcie pracy utrudniają choroba psychiczna i uszkodzenia słuchu i mowy.

– Środowiska osób niewidomych i poruszających się na wózkach są na tyle silne, że same wypracowały sposoby wchodzenia na rynek pracy – mówi prof. Brzezińska.

Dominik Rymer z Fundacji Aktywnej Rehabilitacji opowiada, że jego organizacja szuka miejsc, w których mogłyby pracować osoby po wypadkach. – Organizujemy kursy dla projektantów stron internetowych, kursy księgowe, sekretarskie. Potem szukamy pracodawców, którzy zgodzą się przyjąć osobę niepełnosprawną. Przekonujemy ich, że nie jest to bardzo trudne, a można zyskać dobrego, zaangażowanego pracownika – tłumaczy.

[ramka][srodtytul]Jak pomóc [/srodtytul]

Rekomendacje zespołu badawczego:

[ul][li]budowanie gotowości do pracy powinno się rozpoczynać jak najwcześniej, jeszcze w okresie dorastania, gdy tworzą się zręby tożsamości; [/li][/ul] [ul][li]należy uwzględniać kondycję psychiczną: to, jak niepełnosprawny radzi sobie z ograniczeniem, i kiedy je nabył; [/li][/ul] [ul][li]działania, które mają ułatwić wchodzenie na rynek pracy, powinny być obliczone na integrację ze sprawnymi, a nie adresowane tylko do niepełnosprawnych; [/li][/ul] [ul][li]trzeba wzmacniać kontakty społeczne sprawnych i niepełnosprawnych. [/li][/ul] [/ramka]

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=s.szparkowska@rp.pl]s.szparkowska@rp.pl[/mail]