Zięć zły dla córki, teściowa odwoła darowiznę

Odwołanie darowizny uzasadnia niewdzięczność nie tylko wobec darczyńcy, ale także wobec jego bliskich.

Aktualizacja: 17.12.2014 09:44 Publikacja: 16.12.2014 18:47

Zięć zły dla córki, teściowa odwoła darowiznę

Foto: www.sxc.hu

Wystarczy, że naganne zachowanie obdarowanego uderza pośrednio w uczucia darczyńcy. To sedno wyroku Sądu Najwyższego, który jest tym bardziej interesujący, że zwykle sądy odmawiają odwołania darowizny, nawet jeśli niewdzięczność godzi bezpośrednio w darczyńcę.

Odwołanie darowizny, zwłaszcza już przekazanej, jest niezmiernie trudne. Sądy rygorystycznie wykładają rażącą niewdzięczność, która jest warunkiem odwołania. W niedawnej sprawie wytoczonej przez 86-letnią Eugenię M., która podarowała wnukowi mieszkanie, ale zmuszona była do niego wrócić, Sąd Najwyższy nie uznał odwołania darowizny, wskazując, że wprawdzie wnuk zachował się niegodnie – po ataku serca babki przez trzy miesiące nie odwiedził jej w szpitalu, ale wezwał karetkę, więc nie można mówić o rażącej niewdzięczności („Babcia nie wywłaszczy złego wnuka", „Rzeczpospolita" z 14 października).

Bo był agresywny

W tej sprawie niewdzięczność zięcia nie była skierowana przeciw darczyńcy – teściowej, ale przeciw innym członkom rodziny. Józefa S. jeszcze w 1985 r. darowała połowę działki budowlanej córce i zięciowi do majątku wspólnego. Postawili na niej dom. Obok mieszkała teściowa. Od 2000 r. zięć stale nadużywał alkoholu, wszczynał awantury, przywłaszczył sobie też pieniądze ze wspólnego konta małżonków. Sąd karny zakwalifikował jego zachowanie w stosunku do żony i córek jako znęcanie się. W końcu mąż ugodził żonę nożem, przez co musiała mieć usuniętą nerkę.

Po tym zdarzeniu teściowa wystąpiła do sądu, by zobowiązał zięcia do zwrotu udziału w działce. Sąd rejonowy uwzględnił żądanie. Jednakże Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził, że działanie skierowane przeciw innej osobie niż darczyńca nie stanowi rażącej niewdzięczności.

Rażąca niewdzięczność

Sąd Najwyższy, do którego odwołała się Józefa S., był innego zdania.

– Etyczny nakaz wdzięczności wobec darczyńcy pośrednio obejmuje także osoby mu bliskie, których krzywda sprawia ból – wskazała w uzasadnieniu sędzia SN Katarzyna Tyczka-Rote. Dodała, że rażąca niewdzięczność może się przejawiać również w działaniu przeciw osobom, z którymi darczyńca jest związany, nawet gdy nie było podjęte z myślą o dokuczeniu mu, ale są obiektywnie naganne, uderzają w jego dobra i emocje. Takim zachowaniem jest przestępstwo przeciw zdrowiu dziecka darczyńcy. W konsekwencji SN nakazał SO ponowne rozpoznanie sprawy.

– Nie dziwi mnie takie stanowisko Sądu Najwyższego – mówi prof. Henryk Haak, specjalista od prawa rodzinnego z Uniwersytetu Szczecińskiego. – Odwołanie darowizny jest jednak wyjątkiem od zasady trwałości umów, dlatego w razie pośredniej niewdzięczności wobec bliskich darczyńcy należy ostrożnie uchylać darowiznę – uważa.

sygnatura akt: I CSK 592/13

Opinia dla „Rz"

Piotr Rychłowski, adwokat

Trudno się zgodzić ze stanowiskiem, że odwołanie darowizny uzasadnia nie tylko niewdzięczność obdarowanego wobec darczyńcy, ale także wobec jego bliskich. Przepisy o odwołaniu darowizny mają bowiem chronić darczyńcę. Relacje obdarowanego z innymi osobami bliskimi darczyńcy, które nie muszą być jego krewnymi, są bardziej skomplikowane. Zwykle różnią się od relacji z darczyńcą. I o ile dość łatwo ocenić relacje obdarowanego z darczyńcą, o tyle trudniej z innymi osobami, co komplikuje kwestie dowodowe. Zmuszalibyśmy też obdarowanego do nienagannego zachowania wobec wszystkich bliskich darczyńcy. To daleko idący obowiązek.

Wystarczy, że naganne zachowanie obdarowanego uderza pośrednio w uczucia darczyńcy. To sedno wyroku Sądu Najwyższego, który jest tym bardziej interesujący, że zwykle sądy odmawiają odwołania darowizny, nawet jeśli niewdzięczność godzi bezpośrednio w darczyńcę.

Odwołanie darowizny, zwłaszcza już przekazanej, jest niezmiernie trudne. Sądy rygorystycznie wykładają rażącą niewdzięczność, która jest warunkiem odwołania. W niedawnej sprawie wytoczonej przez 86-letnią Eugenię M., która podarowała wnukowi mieszkanie, ale zmuszona była do niego wrócić, Sąd Najwyższy nie uznał odwołania darowizny, wskazując, że wprawdzie wnuk zachował się niegodnie – po ataku serca babki przez trzy miesiące nie odwiedził jej w szpitalu, ale wezwał karetkę, więc nie można mówić o rażącej niewdzięczności („Babcia nie wywłaszczy złego wnuka", „Rzeczpospolita" z 14 października).

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Spadki i darowizny
Poświadczenie nabycia spadku u notariusza: koszty i zalety
Prawo w Firmie
Trudny państwowy egzamin zakończony. Zdało tylko 6 osób
Podatki
Składka zdrowotna na ryczałcie bez ograniczeń. Rząd zdradza szczegóły
Ustrój i kompetencje
Kiedy można wyłączyć grunty z produkcji rolnej
Sądy i trybunały
Reforma TK w Sejmie. Możliwe zmiany w planie Bodnara