ABW oraz Agencja Wywiadu prowadzą aktywny nabór, czyli publikują oferty pracy zarówno na swoich stronach internetowych, jak i w serwisach rekrutacyjnych. Podobne działania podejmują m.in. w USA – CIA i FBI, izraelski Mosad, brytyjskie MI5 i MI6, niemiecki BfV czy francuska DGSE.
– W ostatnich latach rynek pracy uległ zmianie, podobnie jak sposób, w jaki młodzi ludzie szukają zatrudnienia i informacji o przyszłej ścieżce zawodowej – tłumaczy Jacek Dobrzyński, rzecznik koordynatora do spraw służb specjalnych.
Obecnie na portalu Pracuj.pl ABW publikuje 69 ofert. Jednak Jacek Dobrzyński zastrzega, że liczby ogłoszeń nie należy utożsamiać z liczbą osób, które ABW zamierza przyjąć do służby lub pracy. – Jedno ogłoszenie może służyć pozyskaniu więcej niż jednego pracownika czy funkcjonariusza, a publicznie dostępne oferty są tylko jednym z elementów procesu rekrutacyjnego. Agencja poszukuje kandydatów zarówno do centrali w Warszawie, jak i do jednostek terenowych – dodaje Jacek Dobrzyński.
I, jak podkreśla, zainteresowanie ofertami ABW jest bardzo duże – na jedno ogłoszenie wpływa średnio około 300 zgłoszeń. – Kandydaci przechodzą pełne i wymagające postępowanie kwalifikacyjne, ponieważ priorytetem rekrutacji pozostaje wysoka jakość pozyskiwanych kadr – zapewnia Dobrzyński.
W odpowiedzi na interpelację posła PiS Bartosza Kownackiego, Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych, opisał, że „w latach 2024-2026 relacja przyjęć do służby względem odejść jest dodatnia”. Agencja odbudowuje też zlikwidowane w 2017 r. delegatury. Przyznał, że na opublikowane ogłoszenia wpłynęło ponad 20 tys. aplikacji, co po uśrednieniu daje ok. 300 zgłoszeń na każdą ofertę.
Czytaj więcej
Obserwujemy wyraźną skłonność rosyjskich służb do działań kinetycznych w Polsce, czyli takich, które mogą powodować realne zniszczenia i ofiary. Ro...
Czy otwarty nabór do Agencji Wywiadu jest właściwą ścieżką pozyskiwania adeptów? – Potrzebni są często specjaliści określonej branży. A tych można znaleźć tylko zamieszczając oferty i ogłoszenia o pracę. Szukanie ich zajmowałoby wiele czasu, sił, środków, a także mogłoby narażać takie osoby na dekonspirację – tłumaczy „Rz” ppłk. Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu.
Jakich specjalistów poszukują służby specjalne?
W pionie analitycznym ABW poszukiwani są np. specjaliści ds. zagrożeń terrorystycznych, cyberzagrożeń, bezpieczeństwa ekonomicznego, ale też „blockchain/crypto intelligence experts”. Do pionu operacyjnego ABW szuka funkcjonariuszy do spraw kontrwywiadu na Europę Wschodnią i osobno na Daleki Wschód, ale też specjalistów do spraw zagrożeń terrorystycznych czy infrastruktury krytycznej. Do pionu wsparcia operacyjno-technicznego poszukuje pilotów bezzałogowego statku powietrznego, grafików komputerowych, administratorów systemu teleinformatycznego, chemików ds. analiz dokumentów.
Agencja Wywiadu poszukuje m.in. specjalistów cyber i programistów, ale też analityków potrzeb biznesowych, prawników, tłumaczy języków obcych, w tym rosyjskiego, specjalistów do spraw systemów satelitarnych.
Podstawowe wymagania stawiane przez służby to posiadanie obywatelstwa polskiego, korzystanie z pełni praw publicznych, niekaralność, wykształcenie minimum średnie lub dla określonych stanowisk wyższe.
Czytaj więcej
W ciągu zaledwie trzech miesięcy tego roku już ponad trzysta razy została naruszona polska przestrzeń powietrzna – wynika z raportu Polskiego Insty...
Proces rekrutacji do Agencji Wywiadu trwa zwykle ok. 5-6 miesięcy i obejmuje weryfikację formalną, testy psychologiczne, badanie poligraficzne, badania lekarskie oraz postępowanie sprawdzające związane z otrzymaniem poświadczenia bezpieczeństwa. Nabór do ABW trwa zazwyczaj od sześciu do dziewięciu miesięcy. Kandydat przechodzi m.in. testy psychologiczne, weryfikację w ewidencjach i rejestrach. Funkcjonariusze mogą także przeprowadzić wywiad w miejscu zamieszkania i pracy oraz porozmawiać z trzema osobami wskazanymi przez kandydata. W tym przypadku także w grę wchodzi badanie na wariografie.
Sprawdzana jest podatność na werbunek lub szantaż
Selekcję adeptów na funkcjonariuszy służb specjalnych opisał Tomasz Siemoniak, koordynator ds. służb specjalnych, w odpowiedzi skierowanej w ubiegłym roku do Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Marcina Wiącka. Dotyczyła ona wystąpienia, z którego wynikało, iż kandydaci do służb w przypadku przerwania postępowania rekrutacyjnego nie są informowani o przyczynach takiego kroku. Siemoniak wskazał, że postępowania takie są prowadzone z uwzględnieniem przepisów o ochronie informacji niejawnych i oparte są na podstawie materiałów opatrzonych klauzulą tajności.
„W toku tego postępowania – stwierdził Tomasz Siemoniak – ustala się m.in. czy istnieją uzasadnione wątpliwości dotyczące m.in. uczestnictwa, współpracy lub popierania przez osobę sprawdzaną działalności szpiegowskiej, terrorystycznej, sabotażowej albo innej wymierzonej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, zagrożenia osoby sprawdzanej ze strony obcych służb specjalnych w postaci prób werbunku lub nawiązania z nią kontaktu, przestrzegania porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, wystąpienia związanych z osobą sprawdzaną okoliczności powodujących ryzyko jej podatności na szantaż lub wywieranie presji, czy też niewłaściwego postępowania z informacjami niejawnymi”. Siemoniak przyznał, że „nie są rzadkością przypadki starania się o przyjęcie do służby przez osoby związane ze zorganizowanymi grupami przestępczymi lub służbami specjalnymi obcych państw”.
Były oficer ABW: Kandydaci są słabi
Ppłk Marek Świerczek, były oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który zajmował się rozpracowywaniem rosyjskich agentów, mówi nam, że służby specjalne są jedyną częścią administracji państwowej, w której stosuje się dobór psychofizyczny, staranne prześwietlanie backgroundu, aż do trzeciego pokolenia i długotrwałe szkolenie.
Czytaj więcej
Testowanie NATO na pewno będzie kontynuowane. Rosjanie obserwują nasze reakcje. Wiedzą, że Sojusz reaguje politycznie, a nie militarnie, dlatego pr...
– Wynika to z prostej konstatacji, że tej akurat aktywności nie da się zmieścić w algorytmach i przepisach. Pomysłowość przeciwnika, łączona z doskonalonym od dekad, wręcz stuleci know-how wymusza zatrudnianie ludzi, którzy – zachowując dyscyplinę formacji opartej na rozkazie i samodyscyplinę narzucaną przez wysoki poziom ryzyka – potrafią działać kreatywnie, łącząc zdolności analityczne z wiedzą psychologiczną i fizyczną odwagą. Tyle mówi teoria – wskazuje ppłk Marek Świerczek.
– Praktyka od bardzo dawna nie ma z tym wiele wspólnego, gdyż rynek pracy oraz zanik postaw prospołecznych i patriotycznych, sprawiają, że – pomijając nielicznych zapaleńców – do służby przychodzą ludzie, którzy zwyczajnie nie mają szans na karierę w biznesie. Ze słabych uczelni, bez rynkowego znaczenia, bez języków obcych i jakichś szczególnych zdolności. Czemu sprzyja postępująca zmiana instytucji z organizacji operacyjno-rozpoznawczej w urzędniczą, poddaną rozdętej biurokracji i nieruchawą – opisuje były oficer kontrwywiadu.
Dodaje, że przez lata jedynym funkcjonującym sitem w ABW był egzamin z wiedzy ogólnej będący wymogiem przy skierowaniu na kurs oficerski. – Choć pytania były na poziomie maturalnym, często trafiali się ludzie podchodzący do niego po kilka razy bezskutecznie. Dzięki temu – choć na poziomie minimalnym – selekcjonowano „materiał ludzki”, choć to z kolei nie przekładało się na awanse, gdyż już dawno zlikwidowano wymogi stanowiskowe, dzięki czemu w swoim czasie dyrektorami zostawali ludzie bez jakiegokolwiek doświadczenia i wiedzy, którym z kolei trzeba było szybko naprawić krzywdę niezaliczonego egzaminu na kurs oficerski, robiąc ich błyskawicznie pułkownikami – opisuje ppłk Świerczek patologie, do których dochodziło w ABW. I dodaje, że „ten ostatni bastion” dawnych wymogów został zlikwidowany po ostatnich wyborach, gdyż przyjęto dwa założenia: niezbędne jest odtworzenie zniszczonych przez PiS obsad odtwarzanych delegatur, każdy, kto chce może zostać oficerem, bo to nie działa deprymująco na tych, którzy wcześniej nie byli do tego zdolni. – Tym sposobem mamy teraz w pewnym sensie powtórkę z lat 50. XX w. Czekam, aż zostaną wskrzeszone punkty za pochodzenie – komentuje ppłk Marek Świerczek.
Były oficer wywiadu: Lepszy złodziej niż policjant
Jakich kandydatów poszukuje wywiad cywilny? – Wielu kandydatów niestety jedyne wyobrażenie o służbie w wywiadzie czerpie z filmów o Hansie Klossie czy o Czarku Adamskim z „Pogranicza w ogniu”. Niestety polska filmografia nie wyprodukowała potem nic wartościowego – mówi nam były oficer wywiadu.
Ppłk Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu, opisuje, jakie, cechy charakterologiczne są pożądane w tej służbie. – To ciekawość świata, odporność na stres, wielowymiarowość natury kulturowej – szerokie zainteresowania, umiejętności analityczne, umiejętność szybkiej oceny sytuacji, odwaga, a dodatkowo języki obce, przydatna jest wiedza politologiczna, ekonomiczna, prawnicza, ale też ważne jest inne wykształcenie wyższe – mówi „Rzeczpospolitej”.
– Patrzy się także na doświadczenia życiowe np. podróże, turystyka i zawodowe – mamy do czynienia ze swoistym drenażem mózgów i wnoszeniem do instytucji wywiadu wiedzy specjalistycznej. Liczy się też tężyzna fizyczna – uprawianie sportu, kondycja psycho-zdrowotna – dodaje.
Czytaj więcej
Polska jest już w konflikcie z Rosją, tyle że nie jest to konflikt pełnoskalowy. Na razie rozgrywa się na poziomie działań służb specjalnych, w tym...
Marcin Faliński zwraca uwagę, że niektóre służby wywiadowcze określają procentowo: ile osób pozyskują z tzw. cywila, a ile ze służb mundurowych np. sił zbrojnych, policji. – Zawsze podkreśla się nieco przewrotnie, że do wywiadu bardziej szuka się złodziei niż policjantów – mówi.
Pytany przez nas o profil kandydata do wywiadu płk Paweł Szota, szef Agencji Wywiadu, powiedział, że nie ma zarysowanego jednego wzorca osobowego, którego poszukuje się u kandydatów. – Oczywiście muszą oni wypełnić wymogi formalne. Szukamy ich jednak zarówno wśród przedstawicieli wąskich specjalności, jak i różnego rodzaju dziedzin ogólnych. Zatem każdy może aplikować do Agencji Wywiadu, ale finalnie to my decydujemy, kto zostanie oficerem wywiadu – mówi szef AW. – Wywiad działa tam, gdzie inne metody są nieskuteczne, dlatego kandydat musi być wszechstronny. Pamiętajmy, że potrzebujemy nie tylko oficerów operacyjnych, ale również analityków wywiadu – pracujących na danych i informacjach, gdzie indziej niedostępnych. Różnorodność kandydatów, a później oficerów, buduje naszą siłę, jest naszym atutem – podkreślił płk Szota.
Przyznał też, że oficerem wywiadu może zostać osoba, która ma podwójne obywatelstwo.
Co z pokoleniem Z? Eksperci: Mają cechy idealnie wpisujące się w działalność wywiadowczą
Jeden z naszych rozmówców z ABW pytany, kto odpada w końcowym etapie selekcji wskazuje na przedstawicieli pokolenia Z, „bo nie mogą zaakceptować konieczności pracy stacjonarnej, oni chcieliby pracować zdalnie z każdego miejsca na świecie”. Dodaje, że rezygnują też np. prawnicy, którzy mają wyższe oczekiwania finansowe, niż proponuje służba.
Tymczasem płk Piotr Krawczyk, były szef Agencji Wywiadu, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” komplementował kandydatów z pokolenia Z. – To osoby pozbawione kompleksów, świetnie wykształcone, gotowe podróżować po całym świecie, samodzielne, doskonale znające narzędzia informatyczne, poruszające się po portalach społecznościowych, mające ogromną wyobraźnię i ambicję – co na przykład dla kolegów z wojska może być trudne do akceptacji, bo armia ma budowę hierarchiczną. Natomiast wywiad to jest sztuka. Cechy, które posiada pokolenie Z, idealnie wpisują się w pracę wywiadowczą – powiedział nam.
Służby specjalne
Ile może zarobi funkcjonariusz po zaliczeniu szkolenia podstawowego?
Osoby z wyższym wykształceniem zatrudnione w centrali ABW mogą liczyć na 8368 zł netto, a w delegaturze 6906-7506 zł netto, stanowiska związane z wykształceniem średnim - odpowiednio 7855 zł netto i 6393-6993 zł netto. Jest to uposażenie zasadnicze wraz ze świadczeniem mieszkaniowym. Dodatkowo na wybranych stanowiskach teleinformatycznych lub cyber może otrzymać dodatek teleinformatyczny od 2 tys. do nawet 30 tys. zł brutto. Dodatkowe benefity : emerytura po 25 latach służby, trzynasta pensja, dofinansowanie wypoczynku, opieka medyczna i stomatologiczna, możliwość dofinansowania studiów lub szkoleń, ekwiwalent na strój służbowy.