Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy organizuje duży strajk lekarzy. Chce, by masowo zwalniali się z placówek służby zdrowia, które mają kontrakt z NFZ.

Związki zawodowe zgłaszają kilka postulatów i potrzebę zmian w prawie.

Po pierwsze żądają miesięcznego wynagrodzenia za jeden etat w wysokości trzech średnich krajowych. Wynosiłoby to teraz ok. 11 tys. zł. Przedstawiciele związku chcą, by lekarze nie musieli dorabiać na kilku etatach.

Po drugie żądają prawa do corocznego płatnego urlopu szkoleniowego.

Ponadto medycy uważają, że trzeba zmienić zasady refundacji. Lekarz przy wypisywaniu recept refundowanych nie powinien być zmuszany do sprawdzania ubezpieczenia pacjenta ani określania stopnia, w jakim ma ponosić odpłatność za medykament.

OZZL chce rozpocząć strajk na bazie lokalnych porozumień. Zrzeszać się mają wszyscy medycy zatrudnieni w szpitalach w danym województwie lub kilku powiatach.

Związek planuje też porozumienia lekarzy obejmujące jedną konkretną specjalizację, np. w kilku województwach zamiast ewentualnych porozumień lokalnych. Na początek związek proponuje utworzenie porozumienia obejmującego internistów. Wszyscy mają negocjować z rządem lub dyrektorami szpitali odpowiednie wynagrodzenie.