Zgodnie z przepisami ustawy o finansach publicznych organy stanowiące jednostek samorządu terytorialnego (rada, sejmik) podejmują uchwały w sprawie udzielenia bądź nieudzielenia absolutorium z wykonania budżetu do 30 czerwca roku następującego po roku budżetowym.

Konsekwencje nieudzielenia absolutorium wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi miasta) gminy czy też zarządu (powiat, województwo) uregulowane zostały w przepisach ustaw ustrojowych: o samorządzie gminnym; o samorządzie powiatowym; o samorządzie województwa. Generalną zasadą jest, że nieudzielenie absolutorium organowi wykonawczemu jest przesłanką uruchomienia procedury odwołania wójta  czy zarządu.

W gminach odwołanie wójta (burmistrza, prezydenta miasta) może nastąpić tylko i wyłącznie w drodze referendum. Sama uchwała rady gminy to za mało. A to dlatego, że wójt (burmistrz, prezydent miasta) pochodzi z powszechnych wyborów.

Ponieważ zorganizowanie referendum lokalnego w sprawie odwołania wójta jest kosztowne, a jego wynik uzależniony od decyzji mieszkańców, radni coraz częściej decydują się na stosowanie wobec gminnych włodarzy, którzy nie otrzymali absolutorium, innej sankcji. Jest nią mianowicie obniżenie wynagrodzenia. W roku bieżącym na zastosowanie tej sankcji zdecydowali się między innymi radni Piekoszowa  czy Skarżyska-Kamiennej.

Radni Skarżyska-Kamiennej postanowili obniżyć pensję prezydentowi miasta do 8,8 tys. zł brutto miesięcznie. Zapowiadają także, że nie będzie to ostatnia obniżka, jeżeli prezydent nie zmniejszy wynagrodzeń najlepiej zarabiającym urzędnikom.

W Piekoszowie sytuacja jest bardziej skomplikowana. Wójt gminy, któremu radni obniżyli wynagrodzenie do poziomu równego ustawowemu minimum (4,5 tys. zł brutto), pobiera także dodatki: stażowy i specjalne. Jego miesięczne zarobki (po obniżce) wynoszą zatem obecnie 6,3 tys. zł brutto. Ponieważ jednak wójt przebywa w areszcie, to zgodnie z przepisami ustawy o pracownikach samorządowych otrzymuje połowę tej kwoty.