[b]Rz: W jakich sytuacjach pracodawca może przenieść pracownika samorządowego?[/b]
[b]Monika Sojda-Gerwatowska:[/b] Jest wiele takich sytuacji. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=A675C754C4A53BA7F00249524E8A12D7?id=292862]Ustawa o pracownikach samorządowych[/link] przewiduje między innymi możliwość przeniesienia zatrudnionego na stanowisku urzędniczym do pracy w innej jednostce w tej samej lub innej miejscowości, czyli do innego pracodawcy. Istnieje też możliwość przeniesienia do pracy na innym stanowisku u dotychczasowego pracodawcy.
[b]Możliwe są również transfery do lub od pracodawców spoza administracji samorządowej.[/b]
Tak. Najczęściej następuje to w wyniku zmian kompetencji. Przykładowo gdy na gminę został nałożony obowiązek prowadzenia przygotowania przedszkolnego, przejęła zadania podstawowej opieki zdrowotnej czy też powiatowy inspektor przejął zadania z zakresu nadzoru budowlanego. W takiej sytuacji dochodzi do transferu pracowników na podstawie art. 231 kodeksu pracy. Przejęcie pracownika następuje więc automatycznie, niezależnie od tego, co postanowią dotychczasowy i nowy pracodawca.
[b]O czym powinien pamiętać pracodawca, który zdecydował się na przeniesienie urzędnika?[/b]
Przede wszystkim o tym, że przeniesienie następuje na wniosek lub za zgodą pracownika, na podstawie porozumienia pracodawców. Porozumienie to określa warunki przeniesienia, w tym warunki zatrudnienia i wynagradzania na nowym stanowisku. W wyniku przeniesienia nie dochodzi do rozwiązania umowy o pracę. W konsekwencji nowy pracodawca wstępuje w prawa i obowiązki poprzedniego.
[b]Czy oznacza to, że pracownik zachowuje na przykład prawo do dotychczasowego wynagrodzenia?[/b]
Tak, chociaż nie na zawsze. Przepisy stanowią bowiem, że po przeniesieniu pracownika na inne stanowisko przysługuje mu prawo do dotychczasowego wynagrodzenia, jeżeli jest ono wyższe od wynagrodzenia przewidzianego na nowym stanowisku. Ma jednak to uprawnienie tylko przez sześć miesięcy następujących po miesiącu, w którym został przetransferowany.