Samorządowcy chcą, aby w tzw. małej nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wprost zapisać zasadę zgodnie z którą decyzja o warunkach zabudowy ma być niesprzeczna z postanowieniami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Prawne wątpliwości
Skoro ustawa stanowi, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego musi być zgodny ze studium, to ta sama ustawa może w ten sam sposób nakazać brak sprzeczności decyzji o warunkach zabudowy ze studium – przekonuje Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich. – To nie wymaga zmiany charakteru studium, które przecież jest wiążące dla organów gminy przy sporządzaniu planu miejscowego, a więc de facto jest również wiążące i dla obywatela – przekonuje.
Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju ma poważne wątpliwości, czy taki zapis w ustawie można wprowadzić.
– Na przeszkodzie stoją argumenty natury prawnej – mówi Paweł Orłowski wiceminister Infrastruktury. – Studium jest bowiem wyrazem pewnej polityki, natomiast decyzja o warunkach zabudowy, jak każda inna decyzja administracyjna może być wydana jedynie na podstawie powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Trudno jest zatem do takiej niesprzeczności doprowadzić.
Podobnie uważają eksperci.
– W ustawie można zapisać wszystko – komentuje Stanisław Bułajewski, z Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego w Olsztynie. Trzeba być jednak konsekwentnym i zmienić charakter studium, które jako akt kierownictwa wewnętrznego nie może być podstawa do wydania decyzji administracyjnej – przekonuje.
Podstawy decyzji
– Studium jest to akt obowiązujący wyłącznie w stosunkach wewnątrz administracji publicznej, co oznacza, że jego postanowienia są wiążące np. dla organów gminy w toku procedury planistycznej zmierzającej do uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – mówi Katarzyna Małysa – Sulińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. – Jego postanowienia nie są natomiast obowiązujące dla podmiotów nienależących do administracji publicznej, w tym właścicieli nieruchomości czy inwestorów. – dodaje.
Konsekwencją powyższego jest niedopuszczalność wydawania decyzji o warunkach zabudowy na podstawie ustaleń studium.
– Przedmiotowa decyzja lokalizacyjna, jak każda inna decyzja administracyjna, może być bowiem wydawana wyłącznie w oparciu o przepisy prawa powszechnie obowiązującego. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że następuje w niej kształtowanie sytuacji prawnej inwestora, ale także innych osób jak chociażby właścicieli gruntów sąsiednich – wskazuje Katarzyna Małysa – Sulińska.
Jeżeli zatem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy miałoby stać się podstawą decyzji o warunkach zabudowy, to musiałoby zyskać przymiot obowiązującego powszechnie aktu prawa miejscowego. Konsekwencją powyższego winno być zagwarantowanie szerokiego udziału społeczeństwa w procedurze jego sporządzania.