Wójt gminy Mszana Dolna ogłosił przetarg na budowę chodnika przy drodze wojewódzkiej Lubień – Zabrzeż. Oferta, która powinna zdobyć najwięcej punktów, została odrzucona.
Zamawiający uznał, że firma, która ją złożyła, nie spełniła jednego ze stawianych warunków. Chodziło o wykazanie się doświadczeniem. Na jego potwierdzenie wykonawcy mieli udokumentować wykonanie co najmniej jednego zadania odpowiadającego rodzajem i zakresem przedmiotowi zamówienia.
Przedsiębiorca, którego oferta została odrzucona, złożył wykaz, w którym ujął wykonane wcześniej prace, i dołączył do niego referencje.
Zamawiający nabrał jednak wątpliwości, czy roboty te uwzględniały wszystkie elementy zlecanego przez niego projektu. Poprosił więc inwestora o sprecyzowanie, jakie konkretnie prace wykonała dla niego startująca w przetargu firma. Po otrzymaniu tych informacji uznał, że ich zakres nie jest adekwatny do jego przedsięwzięcia. Firma nie kładła bowiem chodników.
Przedsiębiorca tłumaczył, że w specyfikacji nie sprecyzowano, co będzie decydować o uznaniu prac za odpowiadające rodzajem i zakresem przedmiotowi zamówienia. Trudno zaś byłoby znaleźć dwa takie same zamówienia. W realizowanej wcześniej inwestycji firma wykonała m.in. nasypy, kanalizację opadową, studnie, przewierty i podbudowę pod nawierzchnię.
– Przygotowanie całej konstrukcji chodnika jest najważniejsze, a już samo ułożenie kostki brukowej jest zadaniem końcowym, wręcz towarzyszącym – przekonywali przedstawiciele firmy.
Spór trafił do Krajowej Izby Odwoławczej. Uwzględniła ona argumenty wykonawcy i nakazała powtórną ocenę ofert, zwracając m.in. uwagę na to, że [b]nie można wymagać, aby wykonawcy realizowali wcześniej zadania tożsame z przedmiotem zamówienia[/b].
– [b]Wynika to z faktu, że w istocie nie ma dwóch identycznych zamówień[/b] – wyjaśnił w uzasadnieniu [b]wyroku z 21 listopada 2008 r. (sygn. akt KIO/UZP 1257/08)[/b] przewodniczący składu orzekającego Ryszard Tetzlaff. Jednocześnie zwrócił uwagę, że zamawiający był niekonsekwentny. – Odrzucił ofertę odwołującego, a nie uczynił tego wobec oferty wybranego wykonawcy, chociaż przyznał, że w referencjach brakuje przewiertów.
Izba zauważyła też, że postanowienia specyfikacji nie były jednoznaczne i nie sprecyzowały, jakie prace będą uznane za odpowiadające rodzajem i zakresem przedmiotowi zamówienia.
– Wykonawcy biorący udział w postępowaniu nie mogą ponosić negatywnych konsekwencji nieprecyzyjnych zapisów – podkreślił przewodniczący. – Dodać należy, że zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem zespołów arbitrów oraz KIO oświadczeniem na potwierdzenie spełnienia warunku jest sam wykaz, a referencje mają potwierdzać jedynie należyte wykonanie zamówienia.
Badając ofertę, zamawiający nie poprzestał na wykazie złożonym przez wykonawcę i dołączonych do niego referencjach, tylko prosił o dodatkowe informacje zleceniodawcę wykonanych prac.
Skład orzekający przyznał, że miał do tego prawo. Jeśli jednak pojawiły się wątpliwości, to powinien je wyjaśnić zgodnie z trybem przewidzianym w art. 26 ust. 4 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=247401]prawa zamówień publicznych[/link].
[b]Wzywanie wykonawcy do wyjaśnień nie jest przywilejem, tylko obowiązkiem zamawiającego.[/b]