Przez pandemię koronawirusa od tygodni sale rozpraw w sądach w całej Polsce świecą pustkami. Ze względu na zagrożenie epidemiczne sądy, tak jak wiele firm, instytucji i urzędów, również musiały ograniczyć swoją działalność. Nie oznacza to jednak, że w sądownictwie nic się nie dzieje.

Na pewno nie próżnuje Naczelny Sąd Administracyjny. Z oficjalnych danych wynika, że od 17 marca do 10 kwietnia na posiedzeniach niejawnych NSA załatwił już ponad 200 spraw. To także zasługa przeprowadzonej w ubiegłym roku cyfryzacji postępowania sądowoadministracyjnego.

Akta online

– Dziś nasza praca z powodu pandemii koronawirusa oczywiście wygląda inaczej, ale nie oznacza to, że sądy administracyjne, w tym NSA, zupełnie nie pracują – tłumaczy sędzia Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, przewodnicząca Wydziału II Izby Finansowej NSA.

Przypomina, że tak jak w innych sądach, również w NSA obowiązuje obecnie zakaz przeprowadzania rozpraw. Jednak prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi dopuszcza załatwianie części skarg kasacyjnych na posiedzeniach niejawnych.

– Nasza procedura pozwala na rozstrzygnięcie sprawy na posiedzeniu niejawnym. Z tej opcji częściej i szerzej mogą skorzystać co prawda wojewódzkie sądy administracyjne, ale taką możliwość ma także NSA – wyjaśnia sędzia Wrzesińska-Nowacka.

Czytaj także:

Koronawirus - sądy: czego oczekują obywatele

Autopromocja
30 listopada, godz. 12.00

Kto zdobędzie Zielone Orły "Rzeczpospolitej"?

Sprawdź szczegóły

W przypadku sądu kasacyjnego to, czy sprawa może być rozpoznania na posiedzeniu niejawnym, zależy bowiem od woli stron. Konieczne jest oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy i zgoda na to, ewentualnie brak sprzeciwu strony przeciwnej.

Na bieżąco w NSA załatwiane są też sprawy pilne.

– Od 31 marca zgodnie z nowelizacją wprowadzoną w związku z tzw. tarczą antykryzysową sędziowie spotykają się co jakiś czas w trzyosobowych składach, żeby je załatwiać – mówi sędzia Aleksandra Wrzesińska-Nowacka.

Dodaje, że ogromnym ułatwieniem w czasach pandemii okazała się przeprowadzona w ubiegłym roku informatyzacja postępowania sądowoadministracyjnego. Papierowe akta sądowe mają teraz swoje wersje cyfrowe. W związku z tym sędziowie, którzy w większości pracują dziś zdalnie, mają do nich dostęp i mogą na bieżąco przygotowywać się do nowych spraw.

– To bardzo duże ułatwienie, które może złagodzić negatywne skutki koronawirusa w sądownictwie administracyjnym. I choć powiększenia zaległości i wydłużenia czasu oczekiwania na załatwienie sprawy przez NSA nie da się zupełnie uniknąć, z pewnością informatyzacja pozwoli nam szybciej wrócić do normalnego orzekania – uważa sędzia Wrzesińska-Nowacka.

W jej ocenie na dalszą metę rezygnacja z rozpraw nie będzie jednak możliwa i ustawodawca będzie musiał tę kwestię rozwiązać.

Nie ma różnicy

Wielu skarżących, zwłaszcza podatników, uważa, że sąd na rozprawie ich sprawami zajmie się lepiej.

– To zupełnie niesłuszne przekonanie. Sędziowie tak samo uważnie i skrupulatnie przygotowują się do rozpraw jak do posiedzeń niejawnych. W obu przypadkach co do zasady orzeka trzyosobowy skład. Różnica jest jedynie taka, że brak konieczności przeprowadzania rozprawy pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze. To bardzo dobry sposób na przyspieszenie załatwienia sprawy – zapewnia sędzia Wrzesińska-Nowacka.