Prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, prosi ministra sprawiedliwości o przygotowanie zmian w przepisach dotyczących ławników.

Przede wszystkim zwraca uwagę na projekt ustawy o oświadczeniach o stanie majątkowym osób pełniących funkcje publiczne. Jej wątpliwości wywołuje objęcie ławników obowiązkiem składania oświadczeń majątkowych i upubliczniania ich w Biuletynie Informacji Publicznej.

Rzecznik podkreśla, że zarówno przedstawiciele Stowarzyszenia Krajowa Rada Sędziów Społecznych, Rady Ławniczej przy Sądzie Okręgowym w Warszawie, jak i Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia piszą, że zobowiązanie do składania oświadczeń majątkowych może zniechęcić obywateli do ubiegania się o mandat ławniczy. A to może się odbić na liczbie chętnych do zasiadania w sędziowskim składzie. Funkcja ławnika nie jest bowiem zajęciem zawodowym, ale działalnością o charakterze społecznym i obywatelskim.

Oświadczenia to niejedyny problem trapiący ławników. Prof. Lipowicz ma również wątpliwości dotyczące niewypłacania ławnikom rekompensaty pieniężnej za czytanie akt sprawy przed rozprawą. Chodzi o to, że ławnicy mają obowiązek poznać akta, ale za poświęcony na to czas nie otrzymują żadnej rekompensaty.

Trzecim problemem, o którym RPO informuje ministra sprawiedliwości, jest to, że część ławników nie otrzymuje zwrotu należności za zakup biletów umożliwiających im dojazd na rozprawę środkami komunikacji miejskiej. Z literalnego brzmienia przepisu ustawy o ustroju sądów powszechnych wynika bowiem, że zwrot kosztów przejazdu do sądu należy się tylko ławnikom zamieszkałym poza siedzibą sądu. Tymczasem – jak twierdzą zainteresowani – zdecydowana większość ławników mieszka w miejscowości, w której znajduje się sąd, i korzysta z autobusów lub tramwajów, a za bilety płaci z własnej kieszeni.