W najbliższych latach można spodziewać się fali odpływu sędziów z polskich sądów. Jak alarmuje Ministerstwo Sprawiedliwości w uzasadnieniu projektu nowelizacji ustawy o sądach powszechnych, o ponad 100 proc. wzrosnąć ma liczba sędziów odchodzących w stan spoczynku. To mógłby być jeden z gwoździ do trumny polskiego sądownictwa, które już dziś boryka się z dotkliwymi brakami kadrowymi i przy jednoczesnym wzroście wpływu spraw. Rezultatem zapaści kadrowej są zaś coraz dłużej trwające procesy sądowe oraz rosnące, milionowe rekompensaty, które państwo wypłaca obywatelom za przewlekłość postępowania.

Sędziowie są coraz starsi. Średnia wieku w sądach apelacyjnych – prawie 60 lat

Najczęściej wskazywanymi przyczynami coraz bardziej odczuwalnej dziury kadrowej w polskim wymiarze sprawiedliwości są kryzys ustrojowy i niesprzyjająca demografia. Ten ostatni czynnik potwierdzają statystyki. Z danych uzyskanych przez „Rzeczpospolitą” w resorcie sprawiedliwości wynika, że sędziowie orzekający w sądach powszechnych są coraz starsi. Średni wiek sędziego w sądzie apelacyjnym wynosi 58 lat, podczas gdy w 2017 r. było to 55 lat. Wiek sędziów wzrósł też wyraźnie w ostatniej dekadzie w sądach okręgowych z 51 do 55 lat oraz sądach rejonowych z 44 do 49 lat.

Co ważne, sędziowie coraz później rozpoczynają swoją karierę. W ostatniej dekadzie o dwa lata wzrósł też bowiem średni wiek osób powoływanych na pierwsze stanowisko sędziowskie z 36 lat do blisko 39 lat włącznie z asesorami. Jeżeli jednak nie wliczalibyśmy do tego rachunku asesorów, to łańcuch sędziowski po raz pierwszy zakładają osoby w wieku średnio 42 lat.

Czytaj więcej

Rząd chce ułatwić sędziom orzekanie po 65. roku życia i ograniczyć delegacje

Oczywistą konsekwencją starzejącej się populacji sędziów jest ich większe doświadczenie zawodowe. Średni staż pracy sędziego zasiadającego w sądzie apelacyjnym wynosi blisko 39 lat, w sądzie okręgowym 30 lat, a w sądzie rejonowym 24 lata. Coraz starsi sędziowie to też perspektywa większej liczby odejść w stan spoczynku, który wynosi 65 lat. Przed rokiem z prawa tego skorzystało 255 sędziów. Z szacunków resortu wynika, że w bieżącym roku liczba ta ma być o 93 większa, a w 2031 r. zwiększy się ona o 264 osoby i z sądów na sędziowską emeryturę odejść może wówczas ponad pół tysiąca osób.

Recepta na dziurę kadrową w sądach. Więcej asystentów sędziów i większy dostęp do orzekania do 70-tki

Zapytaliśmy rządzących, czy mają receptę na spodziewaną falę odejść sędziów w stan spoczynku. Wśród rozwiązań, które mają ograniczyć skutki tego zjawiska resort sprawiedliwości wymienia planowane zwiększenie liczby asystentów sędziów.

39 lat

to średni wiek sędziów wchodzących do zawodu włącznie z asesorami

– Ministerstwo Sprawiedliwości sukcesywnie zgłasza do budżetu zapotrzebowanie na nowe etaty przeznaczone dla asystentów sędziów, którzy wspierają proces orzeczniczy i przyczyniają się do zmniejszania przewlekłości w sądach. W latach 2024-2026 zgłoszono wnioski (odpowiednio) o dodatkowe 108, 1159 i 325 etatów, dążąc tym samym do powstania modelu jeden sędzia – jeden asystent sędziego na wszystkich szczeblach sądownictwa. Osiągnięcie tego modelu jest rozłożone w czasie – informuje resort Waldemara Żurka i podaje, że limit etatów asystenckich wynosi obecnie 5823. Przy czym w polskich sądach orzeka obecnie 9129 sędziów.

Ministerstwo wskazuje też na rozwiązania zawarte w ministerialnym projekcie noweli u.s.p., która trafiła niedawno do Sejmu. Mowa o proponowanym ograniczeniu delegacji pozaorzeczniczych, wprowadzeniu możliwości orzekania przez sędziów w niepełnym wymiarze czasu pracy oraz ułatwieniu procesu uzyskiwania zgody na orzekanie do 70 roku życia. Resort wymienia przy tym proponowane w projekcie podwyższenie wynagrodzenia sędziów w okresie delegacji do innego sądu.

30 lat

to średni staż pracy sędziego sądu okręgowego

Do końca roku może przybyć blisko 200 nowych sędziów. KRS rozpoczyna rozstrzyganie konkursów sędziowskich

Z aprobatą większość tych rozwiązań przyjmuje sędzia Jarosław Łuczaj, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa. – Są to dobre i pożądane kroki. Z pewnością zwiększenie liczby asystentów, w szczególności w sądach niższej instancji, pomoże sędziom i wpłynie na przyspieszenie postępowań. Oczywiście pozytywnym rozwiązaniem z punktu widzenia sprawności pracy sądów jest też umożliwienie sędziom dalszego pełnienia urzędu bez konieczności zgody KRS – komentuje sędzia Łuczaj.

Jak podkreśla powołana w maju KRS zaczęła wyrażać zgodę na dalsze orzekanie przez sędziów po osiągnięciu stanu spoczynku. – To działanie także wpłynie na chociażby częściowe zatrzymanie kadr. W ciągu dwóch miesięcy rzeczywistego działania, wydaliśmy zgodę na dalsze orzekanie około 70 sędziom. To jest dwa razy większa liczba niż przez dwa działania poprzedniej KRS – podkreśla sędzia.

Jego zdaniem dla zwiększenia zainteresowania pozostaniem sędziów w zawodzie po osiągnięciu wieku stanu spoczynku kluczowe może być rzeczywiste przywrócenie praworządności. 
– W ostatnich latach sędziowie w dużej mierze nie występowali do tzw. neoKRS z wnioskami o przedłużenie orzekania. Jeżeli zmiana klimatu wokół wymiaru sprawiedliwości będzie postępowała, jeżeli uchwalane reformy, o które postulowała zdecydowana większość środowiska będą wdrażane, to widzę szansę na zatrzymanie w zawodzie dużo większej liczby sędziów – mówi sędzia Łuczaj.

Czytaj więcej

Sędzia sam zdecyduje o przedłużeniu kariery. Rząd zmienia zasady

Starsi sędziowie to dłuższy staż pracy i bezcenne doświadczenie

Na pytanie o przyczyny wzrostu średniego wieku sędziów Łuczaj odpowiada: – W ostatnich latach zablokowane były konkursy na stanowiska sędziowskie. Następował odpływ kadr bez wymaganego napływu nowych sędziów. Te konkursy na nieobsadzone dotychczas stanowiska ruszają. KRS przygotowuje się do procedowania 200 kandydatur do sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych. Jestem przekonany, że do końca roku wnioski w tej sprawie trafią na biurko prezydenta i dopływ świeżej krwi do sądów nastąpi – mówi sędzia Łuczaj.

Według sędziego Łuczaja wzrost wieku sędziów może mieć także pozytywne konsekwencje. – Starsi sędziowie to sędziowie z większym doświadczeniem życiowym, które jest niezbędne przy orzekaniu. Jako dobre zjawisko postrzegam długi staż pracy w sądach rejonowych, które rozpoznają największą liczbę spraw i są najbliżej ludzi. Podejrzewam, że po powołaniu KRS część z tych sędziów w najbliższym czasie będzie kandydowała do sądów wyższych instancji – twierdzi rzecznik KRS.