Prof. Sadurski: Weryfikacja neo-sędziów byłaby błędem z trzech powodów

Nowe konkursy dla neo-sędziów byłyby głęboko niemoralne i krzywdzące dla tych sędziów, którzy którzy byli zbrzydzeni perspektywą proszenia nielegalnej KRS o nominację - uważa prof. Wojciech Sadurski.

Publikacja: 01.12.2023 10:33

Wojciech Sadurski

Wojciech Sadurski

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Prof. dr hab. Wojciech Sadurski, filozof prawa i konstytucjonalista z Wydziału Prawa University of Sydney i w Centrum Europejskim UW to znany krytyk pisowskich działań  w wymiarze sprawiedliwości.  W rozmowie z Mariuszem Jałoszewskim opublikowanej w OKO.press, powiedział, od czego zacząłby naprawę wymiaru sprawiedliwości po 8 latach rządach PiS.

- Od KRS i prokuratury, a potem od TK. Dlaczego pierwszy KRS? To coś w rodzaju trucizny stale wtłaczanej w polski wymiar sprawiedliwości. W odróżnieniu od innych instytucji, mamy tutaj do czynienia z synergią działalności KRS i prezydenta. Oni się wzajemnie wzmacniają. Trzecim uczestnikiem tego nielegalnego procederu jest minister sprawiedliwości, który ogłasza konkursy na wakaty w sądach. I ta maszynka mimo wyborów trwa - uważa prof. Sadurski.

Czytaj więcej

Prof. Ewa Łętowska: Strasburg dał nam rok na porządek z neosędziami

Jego zdaniem, z powodu udziału w tym procederze prezydenta Andrzej Dudy, nie należy liczyć na skuteczność ewentualnych zmian ustawowych.  Można jednak odwołać 15 członków-sędziów KRS uchwałą Sejmu wskazującą na nieważne ich powołanie. Powodem jest wybór przez Sejm sprzecznie z konstytucją.

- Potem Sejm powinien wybrać nowych 15 członków-sędziów. Wybrać ich mogą sędziowie, a Sejm tylko zatwierdziłby ten wybór. To byłby jednorazowy krok, wymagający zmiany Regulaminu Sejmu - wskazuje konstytucjonalista.

Niemoralna propozycja

Na pytanie, co zrobić z nominacjami nielegalnej neo-KRS dla ok. 3 tysięcy neo-sędziów, prof. Sadurski odpowiedział, że ich ponowna weryfikacja jest błędnym pomysłem z trzech powodów.

- Takie rozwiązanie grozi bezterminowym procesem, rozciągnie się to w czasie. Nie wiem, kto miałby to robić. Weryfikacja indywidualna jest też bez jasnych kryteriów, a wszyscy muszą być ocenieni jednakowo. Zresztą, trudno jest tu wprowadzić takie same kryteria dla wszystkich, bo każdy awans trzeba oceniać indywidualnie. A brak tych kryteriów grozi lawiną skarg do ETPCz i naraża Polskę na przegrane procesy i wypłatę odszkodowań. Skarżący będą podnosić, że nierówno i niejasno ich potraktowano. To podważy cały proces weryfikacji i stanie się on niemożliwy do przeprowadzenia - wyjaśnia prawnik.

Czytaj więcej

Prof. Strzembosz mówi, co zrobić z KRS, neo-sędziami i dublerami w TK

Drugi powód to według Profesora fakt, że weryfikacja byłaby policzkiem wymierzonym "uczciwym sędziom, którzy byli zbrzydzeni perspektywą proszenia nielegalnej KRS o nominację".

- Oni zachowali się uczciwe i mieliby teraz patrzeć, jak mniej uczciwi będą korzystać z niegodnej decyzji neo-KRS, bo ich awanse zostaną? Mamy wysłać im sygnał, że warto było się połakomić na łatwy awans, wiedząc, że jest mniejsza konkurencja, bo inni nie startują? To byłoby głęboko niemoralne i krzywdzące dla tych przyzwoitych sędziów - mówi prof. Sadurski.

W jego ocenie, można zostawić tylko nominacje dla byłych asesorów, bo "były niejako automatyczne, bez konkursów" i nie było w tym przypadku czerpania korzyści. 

- Uważam, że sprawiedliwsze i praktyczniejsze jest cofnięcie wszystkich nominacji. Wracają oni na poprzednio zajmowane miejsca. Proponuje to projekt ustawy Iustitii i ja się z tym zgadzam. To i tak dla nich dobre rozwiązanie, bo nie będą mieli postępowań dyscyplinarnych za to, że startowali w konkursach przed organem, który był sprzeczny z Konstytucją. Po prostu wrócą, skąd przyszli - powiedział prof. Wojciech Sadurski w wywiadzie dla OKO.press.

Prof. dr hab. Wojciech Sadurski, filozof prawa i konstytucjonalista z Wydziału Prawa University of Sydney i w Centrum Europejskim UW to znany krytyk pisowskich działań  w wymiarze sprawiedliwości.  W rozmowie z Mariuszem Jałoszewskim opublikowanej w OKO.press, powiedział, od czego zacząłby naprawę wymiaru sprawiedliwości po 8 latach rządach PiS.

- Od KRS i prokuratury, a potem od TK. Dlaczego pierwszy KRS? To coś w rodzaju trucizny stale wtłaczanej w polski wymiar sprawiedliwości. W odróżnieniu od innych instytucji, mamy tutaj do czynienia z synergią działalności KRS i prezydenta. Oni się wzajemnie wzmacniają. Trzecim uczestnikiem tego nielegalnego procederu jest minister sprawiedliwości, który ogłasza konkursy na wakaty w sądach. I ta maszynka mimo wyborów trwa - uważa prof. Sadurski.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Podatki
Nie sprzedasz mieszkania otrzymanego w spadku bez glejtu od fiskusa
Materiał Promocyjny
Dlaczego warto mieć samochód w nowej firmie?
https://autosalon.moto.rp.pl/artykul/nowy-samochod-w-nowej-firmie
Prawo karne
Niesłusznie spędził w więzieniu 18 lat. Historia Tomasza Komendy wstrząsnęła Polską
Sądy i trybunały
Rzecznik dyscyplinarny uderza w sędzię SN. Chce ją odsunąć od głośnej sprawy
Sądy i trybunały
Sędzia Tuleya podaje nowe informacje ws. inwigilacji polityków i Pegasusa
Konsumenci
Kredyt na 30 lat spłacony w 19 miesięcy. Czy bank powinien zwrócić prowizję?