Advance Pharma Sp. z o.o. to dystrybutor suplementu diety dla mężczyzn, który został wycofany z obrotu decyzją Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Spółka pozwała Skarb Państwa o odszkodowanie, ale jej pozew został prawomocnie oddalony, podobnie jak skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego. Advance Pharma zdecydowała się zaskarżyć Polskę do ETPCz. Zarzuciła, że w rozpatrującym skargę kasacyjną trzyosobowym składzie orzekającym SN zasiadały osoby powołane do Izby Cywilnej SN w 2018 r., w procesie nominacyjnym  z udziałem tzw. neo-KRS. Z tego powodu, zdaniem spółki, skład SN nie odpowiadał wymogom niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego na mocy ustawy.

Spór trafił do Strasburga. Sprawa Advance Pharma Sp. z o.o. przeciwko Polsce została zakomunikowana rządowi polskiemu w grudniu 2020 r., a w styczniu 2021 r. Trybunał Praw Człowieka uwzględnił wniosek RPO o dopuszczenie do udziału w niej.

To kolejna sprawa w Trybunale Strasburskim dotycząca statusu nowych sędziów Sądu Najwyższego. Poprzednia sprawa, Reczkowicz i inni przeciwko Polsce, dotyczyła osób powołanych do Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Obie te sprawy, a także ewentualne inne skargi dotyczące wadliwości powołań sędziowskich, będą oceniane w świetle fundamentalnego orzeczenia Wielkiej Izby ETPC z 1 grudnia 2020 r. w sprawie Ástrá?sson przeciwko Islandii. Trybunał uznał w nim, że oczywiste naruszenia prawa krajowego dotyczące podstawowych zasad procedury powoływania sędziów, które nie mogły być skutecznie zbadane i naprawione przez sądy krajowe – dyskwalifikują sędziego i sąd oraz stanowią naruszenie art. 6 ust. 1 EKPC.

Czytaj też: Właściwe postawy sędziów

W wystąpieniu do ETPC Rzecznik przedstawił następujące główne wnioski:

1. Osoby nominowane od 2018 r. zarówno do dwóch nowo utworzonych, jak i "starych" izb Sądu Najwyższego nie zostały powołane zgodnie z prawem krajowym, lecz z jego oczywistym i rażącym naruszeniem. Naruszenia te dotyczyły fundamentalnych zasad procedury powoływania sędziów. Ich wagę dodatkowo zwiększał umyślny charakter naruszeń oraz brak skutecznej kontroli sądowej.

2. Okoliczności, organizacja i przebieg procesu powoływania do Sądu Najwyższego wzbudzają również uzasadnione wątpliwości co do niezależności i bezstronności powoływanych osób. Wątpliwości te mają charakter stały i nieusuwalny.

3. Nie istniały skuteczne środki prawne przed sądami krajowymi, pozwalające na ustalenie wpływu wad procesu nominacyjnego na umocowanie sędziów oraz ich niezawisłość i bezstronność. Istniejące wcześniej środki zostały albo ograniczone, albo wyłączone de iure lub de facto. Rząd w istocie zorganizował procedurę wyboru sędziów w taki sposób, aby najpierw zapewnić, że nominacje otrzymają osoby, które mają jego poparcie, a następnie zalegalizować ich wybór wszelkimi środkami.

4. Umyślność, systemowy charakter i waga naruszeń w procedurze nominacyjnej do Sądu Najwyższego powinny skutkować odmową rozciągnięcia na te osoby gwarancji nieusuwalności sędziów i ograniczeniem stosowania zasady pewności prawa do wydawanych przez nich orzeczeń. Fundamentalne wady procedury nominacyjnej muszą zostać usunięte, natomiast poważne, umyślne naruszenia prawa nie mogą być nagradzane akceptacją sytuacji bezprawnie stworzonej (ex iniuria ius non oritur).

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

- Nieprawidłowości w procesie powoływania nowych sędziów SN, ujawnione w sprawach Reczkowicz i Advance Pharma, mają charakter ogólny i wynikają z systemowych braków spowodowanych zmianami wprowadzonymi w Polsce. Stwierdzenie naruszenia w tych sprawach, byłoby niewystarczające do przywrócenia ochrony konwencyjnej, gdyż są jedynie przykładami głębszych problemów ogólnych, a utrzymujące się nieprawidłowości będą skutkowały kolejnymi naruszeniami w podobnych sprawach i napływem nowych skarg do Trybunału - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich.

Dlatego RPO zwrócił się do Trybunału o przyjęcie środków generalnych, które doprowadziłyby do systemowego rozwiązania problemu dostępu do sądu w Polsce.

W przesłanych ETPCz uwagach RPO przedstawił okoliczności powołania i obsadzenia Krajowej Rady Sądownictwa w 2018 r., a następnie zainicjowania i przebiegu procedury kwalifikowania sędziów do Sądu Najwyższego:

Przedwczesne przerwanie 4-letniej, konstytucyjnie gwarantowanej kadencji poprzednich członków Rady, niekonstytucyjny wybór nowych 15 sędziowskich członków KRS, brak wystarczającej niezależności KRS od innych organów władzy publicznej, oraz faktyczna rezygnacja KRS z wypełniania konstytucyjnej roli stania na straży niezawisłości sędziowskiej – dyskwalifikują Radę jako niezależnego, obiektywnego inicjatora wniosków do Prezydenta RP w sprawie powołania na stanowiska sędziowskie.

Zainicjowanie procedury nominacyjnej do SN aktem, który nigdy nie nabrał ważności, powszechny bojkot wyborów przez środowiska sędziowskie i inne zawody prawnicze, brak rzeczywistej weryfikacji kandydatur, widoczny wpływ polityczny w procesie selekcji nominatów oraz powiązanie osób mianowanych z przedstawicielami władzy, naruszenie prawomocnych orzeczeń sądu zawieszających wykonanie uchwał nominacyjnych, zniweczenie sądowej kontroli procesu mianowania, a wreszcie usilne działania władz publicznych na rzecz legalizacji wadliwie powołanych sędziów – niweczą procedurę nominacyjną do Sądu Najwyższego, przekreślają skutek nominacyjny i odbierają legitymację powołanym osobom do rozstrzygania sporów prawnych. Nie zaistniały bowiem obiektywne warunki, by tacy sędziowie i takie organy sądowe mogli być postrzegani jako niezawiśli i obiektywni.

Powiązanie osób nominowanych do Sądu Najwyższego z urzędującym Ministrem Sprawiedliwości oraz przyjęcie przez nich aktu powołania pomimo braku ostatecznych uchwał nominacyjnych, a także z pominięciem wiążącego orzeczenia sądu zawieszającego wykonalność uchwał KRS – nie pozwalają pozbyć się poważnych wątpliwości co do zachowania przez nią standardów niezawisłości i bezstronności w podejmowanych działaniach orzeczniczych.

- Proces selekcji sędziów do Sądu Najwyższego w 2018 r. nie spełniał wymogów prawa krajowego i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Wszczęcie i przebieg procesu dotknięte były nieprawidłowościami tak poważnymi, że jego wynik staje się nieakceptowany od samego początku. Oczywiste, celowe i rażące naruszenia prawa zniweczyły efekt procesu powołania i uniemożliwiły powołanym w ten sposób osobom uzyskanie legitymacji sędziowskiej. Władze krajowe zorganizowały nominację w ten sposób nie po to, by zapewnić niezależność i bezstronność powoływanych osób, ale po to, by Sąd Najwyższy spełniał oczekiwania władzy, aby de facto uzyskała ona wpływ na treść orzeczeń sądowych - twierdzi RPO.

Rzecznik podkreślił, iż sytuacja, w której rząd uzyskał nadmierny, pozakonstytucyjny wpływ na sądownictwo, umożliwia dowolne, arbitralne i niekontrolowane wykorzystywanie władzy państwowej.

- Zagraża to funkcjonowaniu Polski jako demokratycznego państwa prawa, respektującego prawa jednostki. Bez niezależnych, bezstronnych sędziów ustanowionych zgodnie z prawem, polski system prawny i sądowniczy nie może prawidłowo funkcjonować - stwierdza Rzecznik.