15 lipca 2021 r. TSUE uznał, że nowy system odpowiedzialności dyscyplinarnej w Polsce nie jest zgodny z prawem UE, gdyż nie gwarantuje niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej, m.in. z tego powodu, że Izba ta została obsadzona wyłącznie sędziami wyłonionymi przez Krajową Radę Sądownictwa, której 15 członków będących sędziami zostało wybranych przez Sejm oraz, że Krajowa Rada Sądownictwa jest organem, którego niezależność może wzbudzać uzasadnione wątpliwości. KRS podkreśla, że przyjęła te stwierdzenia "z głębokim niepokojem i rozczarowaniem".

Czytaj też:

Manowska ws. wyroków TSUE: konieczna szybka zmiana prawa

Duda o dyscyplinarkach sędziów: trzeba będzie zmienić prawo

Morawiecki o Izbie Dyscyplinarnej: będzie remont systemu

KRS "z żalem" zauważa, że TSUE nie odniósł się do faktów, lecz do "obaw i wrażeń, których uwzględnianie przynależy do sfery polityki i publicystyki."

"Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym kształcie funkcjonuje już ponad 3 lata (39 miesięcy) i gdyby jej niezależność rzeczywiście była wątpliwa, to nie umknęłoby to uwadze ani Trybunału, ani Komisji Europejskiej, ani "pewnych środowisk sędziowskich w Rzeczypospolitej Polskiej".

"Przez cały okres swojego działania Rada nigdy nie dała jakichkolwiek powodów do kwestionowania swojej niezależności, zarówno od czynników politycznych, jak i od środowiskowych grup nacisku, pomimo tego, że zarówno Rada jako całość, jak i jej członkowie byli często ofiarami niejednokrotnie niewybrednych nacisków, ataków, a nawet środowiskowego ostracyzmu." - czytamy w stanowisku podpisanym przez przewodniczącego KRS, sędziego Pawła Styrnę.

Rada podkreśla, że gdyby dopuściła się działania, które budziłoby wątpliwości co do jej niezależności, to "nie umknęłoby to uwadze ani Trybunału, ani Komisji Europejskiej, ani pewnych środowisk sędziowskich w Rzeczypospolitej Polskiej."

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

"Fakt, iż Trybunał nie zilustrował swoich obaw jakimkolwiek konkretnym działaniem Rady albo zachowaniem jej członków, Rada poczytuje sobie za przyznanie swojej niezawisłości i rzetelności przy wykonywaniu konstytucyjnych obowiązków." - stwierdza stanowisko.

"Trudno nie odnieść wrażenia, że Trybunał w wyroku z 15 lipca 2021 r. stanął na stanowisku, iż wyłącznie rada sądownicza, której członkowie nie pochodzą z wyboru dokonanego przez parlament, lecz są wybierani przez samych sędziów, daje gwarancje niezawisłości powołanych przez nią sędziów." - wskazuje KRS.

W ocenie KRS, w ten sposób TSUE odszedł od stanowiska przyjętego we własnym wyroku z 9 lipca 2020 r. w sprawie Land Hessen  (C?272/19), co zresztą Trybunał przyznał wprost w punkcie 103 wyroku z 15 lipca 2021 r. Według KRS, w ten sposób podważył pośrednio niezawisłość sędziów we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej, w których albo wybór członków rady sądowniczej dokonywany jest przez parlament (Hiszpania), albo też, w których rady sądownicze w ogóle nie istnieją (Niemcy, Austria, Rep. Czeska, kraje skandynawskie).

KRS przywołuje także orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

"W postanowieniu w sprawie Clarke p. Wielkiej Brytanii ETPCz wywiódł, że sama okoliczność polegająca na tym, iż władza wykonawcza mianuje i usuwa sędziów, nie stanowi naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, o ile nominaci pozostają niezależni od wpływów czy nacisków przy sprawowaniu swojej funkcji. Podobnie ETPCz orzekł w sprawie Majorana p. Włochom stwierdzając, że sam fakt, iż sędziowie sądów administracyjnych mianowani są przez lokalne władze administracyjne, nie może poddawać w wątpliwość ich niezawisłości, pod warunkiem, że pełnią swoje funkcje w sposób niezależny." - wskazano w stanowisku.

KRS przypomina, że po zmianie sposobu powoływania Rady, wybory sędziów Sądu Najwyższego, w tym sędziów Izby Dyscyplinarnej, były po raz pierwszy jawne i transparentne.

"Obrady Rady były transmitowane na żywo za pośrednictwem sieci Internet, zaś kandydaci na sędziów Sądu Najwyższego po raz pierwszy mieli możliwość zaprezentowania się przed Radą. Dotychczas bowiem postępowanie to nie było jawne, a Rada nie wysłuchiwała kandydatów." - czytamy w stanowisku.  Zdaniem KRS, przed 2018 r. wybór sędziów SN zależał głównie od woli samych sędziów SN i – wbrew konstytucji - miał charakter kooptacji, a nie jawnej procedury konkursowej.

" Należy z całą stanowczością stwierdzić, że Krajowa Rada Sądownictwa w żadnym przejawie swojego działania, a zwłaszcza przy wyborze sędziów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie dała jakiegokolwiek powodu do kwestionowania swojej niezależności i nigdy nie sprzeniewierzyła się swoim konstytucyjnym obowiązkom

KRS zaapelowąła do wszystkich uczestników debaty publicznej, a w szczególności do sędziów sądów powszechnych, administracyjnych i Sądu Najwyższego, o "umiar i ogładę w publicznym formułowaniu sądów, tak by zawsze mieli oni na względzie porządek prawny Rzeczypospolitej Polskiej".

Zdaniem KRS, rozwiązanie kryzysu jest możliwe tylko na gruncie przestrzegania zarówno wiążącego Polskę prawa międzynarodowego, jak i w równym stopniu Konstytucji RP.

"Rada wyraża najgłębsze przekonanie, iż kluczem do znalezienia odpowiedniego rozwiązania prawnego jest działanie przepełnione troską o dobro wspólne, bez względu na osobiste, polityczne czy ideologiczne sympatie czy antypatie." - wskazuje KRS.