Ministerstwo musi zmienić przepisy o funkcjonowaniu instytutów, z których wiedzy i opinii często korzysta. Powód? Dziś dwa z nich: Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna z siedzibą w Krakowie i Instytut Wymiaru Sprawiedliwości z siedzibą w Warszawie, mają status jednostek badawczo-rozwojowych, a to stanowi problem ze względu na sposób ich finansowania. Jednostki takie powinny bowiem uzyskiwać pieniądze z własnej działalności.
Po zmianach (projekt ustawy o Instytucie Ekspertyz Sądowych i Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości jest już w uzgodnieniach międzyresortowych) oba ośrodki działać będą jako jednostki organizacyjne wyposażone w osobowość prawną. Nadzór nad nimi będzie sprawował minister sprawiedliwości. Obszarem ich działalności będą:
- prowadzenie badań naukowych i prac rozwojowych,
- opracowywanie ekspertyz oraz wydawanie opinii,
- upowszechnianie możliwości badawczych współczesnych nauk sądowych,
- opracowywanie i wdrażanie standardów pracy dla krajowych laboratoriów nauk sądowych oraz biegłych sądowych.
Szczegółowy zakres działania instytutów określają ich statuty.
– Krakowski instytut ma specjalistyczne laboratoria pozwalające na badania kryminalistyczne i głównie tym się zajmuje – mówi „Rz” prokurator Jerzy Kamaz z krakowskiej prokuratury.
Warszawski z kolei od lat zajmuje się profilaktyką prokuratorsko-sądową.
W noweli określono też źródła finansowania instytutów. Dostaną pieniądze z budżetu państwa, z części, której dysponentem jest minister sprawiedliwości.
W ten sposób ministerstwo będzie mogło reagować na rzeczywiste potrzeby wymiaru sprawiedliwości.
Świadczenie usług przez instytuty na rzecz podmiotów innych niż Ministerstwo Sprawiedliwości, sądy czy jednostki organizacyjne prokuratury wymagać będzie specjalnej zgody ministra.
Organami instytutów będą dyrektor i rada naukowa.