Jakość stron internetowych sądów znacznie się poprawiła, ale wciąż korzystają one z przestarzałych technologii. W efekcie serwisy są mało przejrzyste. Nadal brakuje ważnych informacji w rodzaju: wnoszenie opłat sądowych, zwolnienia z kosztów czy zasady uzyskania adwokata z urzędu. Wciąż większość sądów nie zamieszcza orzeczeń.
To wyniki trzeciej edycji raportu „E-sądy po polsku", czyli rankingu stron internetowych sądów prowadzonego przez Fundację Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundację Helsińską, firmę K2 Internet oraz „Rzeczpospolitą".
Zbadane zostały portale wszystkich 45 sądów okręgowych i 11 apelacyjnych. Najlepiej prezentuje się strona katowickiego Sądu Apelacyjnego.
– To nasza pasja i wizytówka, staramy się – nie krył zadowolenia Ryszard Kurnik, dyrektor tego sądu.
Wśród sądów okręgowych zwyciężył legnicki. Na drugim miejscu znalazły się: wrocławski Sąd Apelacyjny (prześcignął w ciągu roku dwa sądy) oraz rzeszowski Sąd Okręgowy (w zeszłym roku na szóstym miejscu, a dwa lata temu na 36.). Trzecie miejsce zajęły: Sąd Apelacyjny w Krakowie (rok temu na ostatnim miejscu) i Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp. (w 2010 r. na dziewiątym).
Na ostatnich miejscach uplasowały się: Sąd Apelacyjny w Warszawie i Sąd Okręgowy w Częstochowie.
Nowością tegorocznego rankingu jest analiza strony Sądu Najwyższego. Na tle innych sądów wypadła bardzo słabo.
Na uroczystości wręczenia nagród minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski nie odpowiedział, czy i kiedy MS zaproponuje wspólną dla wszystkich sądów stronę albo przynajmniej wspólne ramy – co postulują autorzy raportu.
Zobacz:
cały ranking najlepszych stron internetowych sądów okręgowych i apelacyjnych (pdf)
Czytaj też artykuły:
Zobacz więcej w serwisie: