– Za chwilę, na wniosek wojewody małopolskiego, powołam komisarza w Krakowie. Jak państwo wiecie, w związku z decyzją mieszkańców, którzy uczestniczyli w referendum, Aleksander Miszalski przestaje być dzisiaj prezydentem Krakowa i w jego miejsce, do czasu wyboru nowego prezydenta, odbędzie się późnym latem, jeszcze w tej chwili nie można podać precyzyjnej daty (...). Do tego czasu funkcję komisarza będzie pełnił Stanisław Kracik, kiedyś wojewoda wielkopolski, dzisiaj wiceprezydent Krakowa – poinformował premier. 

– On na te kilkanaście tygodni przejmie wszystkie kompetencje i obowiązki prezydenta miasta Krakowa – dodał.

Donald Tusk o Aleksandrze Miszalskim: Dziękuję za to, co zrobił. Takie jest życie

– Panu prezydentowi Miszalskiemu dziękuję za to, co zrobił. Taka jest demokracja. Czasami podejmuje się decyzje nietrafione, czasami podejmuje się decyzje niepopularne – zauważył Tusk. – Takie jest życie – dodał. 

Czytaj więcej

Stanisław Kracik do czasu wyborów będzie zarządzał Krakowem

Miszalski został odwołany ze stanowiska prezydenta Krakowa w referendum z 24 maja, w czasie którego inicjatorzy podjęli też – nieudaną – próbę odwołania Rady Miasta. 

Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta Miszalskiego było ważne do urn musiało pójść co najmniej 3/5 liczby osób, które brały udział w II turze wyborów prezydenta Krakowa w 2024 roku. Oznaczało to, że frekwencja musiała osiągnąć poziom 26,98 proc. Ostatecznie do urn poszło 29,99 proc. uprawnionych, przeciw odwołaniu prezydenta zagłosowało 3 631 z nich, „za” było 171 581 głosujących. 

W przypadku Rady Miasta frekwencja niezbędna do jej odwołania była wyższa i wynosiła co najmniej 30,59 proc. Tego progu nie udało się w referendum osiągnąć, co oznacza, że radni zachowali mandaty. 

Prezydenci Krakowa

Prezydenci Krakowa

Foto: Infografika PAP

Donald Tusk: 27 maja dziejowa chwila, podpisujemy traktat z Wielką Brytanią

– Jutro dziejowa chwila, chciałem podziękować MSZ, MON, MSWiA, tym wszystkim, którzy byli zaangażowani w przygotowanie Traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony. To jest dziejowa chwila, po Traktacie w Nancy z Republiką Francuską, Polska podpisze jutro ten traktat z Wielką Brytanią – poinformował też premier. 

Czytaj więcej

Donald Trump zbliża Polskę do Niemiec. Warszawa i Berlin zacieśnią współpracę wojskową

– Dobrze wiemy, historia uczy nas ostrożności i sceptycyzmu, jeśli chodzi o skuteczność traktatów, ale muszę powiedzieć, że gdy pracowaliśmy nad traktatem dotyczącym bezpieczeństwa i obronności z Wielką Brytanią bardzo dbaliśmy o konkretne rozwiązania, których celem będzie realne zwiększenie bezpieczeństwa Polski w czasie pokoju, tak żeby zapobiec ewentualnym zagrożeniom. Ściśle współpracujemy z Wielką Brytanią, jeśli chodzi o pomoc Ukrainie, chcę powiedzieć, że Wielka Brytania jest jednym z najbardziej solidnych, najbardziej zaangażowanych, czasami z imponującymi rezultatami, partnerem Ukrainy. To także jest powód, dla którego warto intensyfikować współpracę z Wielką Brytanią w zakresie bezpieczeństwa i obrony. Ale dotyczy to też bezpieczeństwa obronnego, cyberbezpieczeństwa – tłumaczył szef rządu. 

– To strategia, jaką przyjęliśmy, aby zacieśniać – i to na najwyższym, dyplomatycznym poziomie – współpracę z tymi państwami, które realnie będą chciały wzmacniać nasze bezpieczeństwo w czasach, w których nie muszę tego mam nadzieję, więcej nikomu tłumaczyć, niestabilność została wpisana na trwałe, na pewno nie na miesiące, ale na lata, biorąc pod uwagę nasze sąsiedztwo – dodał.