Reklama

Po przegranym referendum w Krakowie los Aleksandra Miszalskiego w KO jest przesądzony

KO, PSL, Polska 2050 i Nowa Lewica wiedzą, że muszą się jakoś dogadać przed przyspieszonymi wyborami w Krakowie. Inaczej kampania wyborcza jeszcze mocniej podzieli koalicję rządzącą.
Aleksander Miszalski

Aleksander Miszalski

Foto: PAP

Kraków oswaja się powoli z nową rzeczywistością. Przez najbliższe kilka miesięcy dawna stolica Polski będzie w centrum ogólnokrajowej polityki. Pokazywał to już powyborczy poniedziałek, gdy w Krakowie konferencje prasowe mieli kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, marszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty i prezes PSL, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, a nawet szef klubu Polski 2050, poseł Paweł Śliz.

Dużo trudniej dostrzec było polityków Koalicji Obywatelskiej. Bo w KO trwają rozważania, co dalej z polityczną przyszłością odwołanego właśnie w referendum prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, który dopiero co wygrał wybory na szefa regionalnych struktur partii.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama