– Naczelny Sąd Administracyjny uchylił właśnie zaskarżone uchwały KRS w sprawie powołań sędziów do Izby Cywilnej i Izby Karnej SN. Nominacje sędziów pozostają jednak ważne – mówi Sylwester Marciniak, sędzia NSA. Nie dla wszystkich sprawa jest tak oczywista.

Czytaj także:

NSA uchylił zaskarżone uchwały obecnej KRS

Fundusze za praworządność - Tomasz Pietryga: Ziobro ma trochę racji

Wątpliwa Rada

Orzeczenia zapadły na posiedzeniu niejawnym. Kilka godzin później poznaliśmy uzasadnienie. Napisano w nim m.in., że odwołanie sędziów dwóch izb jest zasadne i zasługuje na uwzględnienie. NSA podkreśla też, że należy rozstrzygnąć ją w sposób korespondujący z wyrokiem TSUE z 2 marca 2021 r., przy uwzględnieniu zawartej w tym wyroku wykładni prawa. Zdaniem sądu wiąże ona bowiem każdy sąd w Polsce.

W uzasadnieniu napisano też, że „obecna Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem wystarczająco niezależnym".

Zapytaliśmy, co na to sędzia Paweł Styrna, przewodniczący Rady. – Nic nowego z wyroku NSA nie wynika poza tym, że uchwała KRS została uchylona. W uzasadnieniu NSA pojawiły się wszystkie argumenty, które dotąd padały już w przestrzeni medialnej i były przedmiotem analiz prawniczych, także krytycznych wobec stanowiska zaprezentowanego przez NSA. W mojej ocenie uzasadnienie wyroku NSA dotyczy kwestii historycznych i nie będzie miało znaczenia praktycznego. Dostrzega to chyba NSA, skoro pomimo uchylenia uchwał KRS jednocześnie umorzył postępowanie – mówi „Rz".

NSA uznał też, że w ogłoszeniu o wolnych etatach w SN brak było kontrasygnaty prezesa RM. Na tej właśnie podstawie NSA uchylił uchwały KRS i umorzył postępowanie. Jak wyjaśnia sędzia Marciniak, uchwały KRS zostały wyeliminowane, ale nominacje sędziów SN pozostają ważne.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

– Skutki wydanego w sprawie orzeczenia nie odnoszą się do ustrojowej ważności oraz skuteczności prezydenckich aktów powołań na urząd sędziego SN dokonanych na podstawie rekomendacji przedstawionych przez KRS kontrolowaną uchwałą. W aktualnym stanie prawnym akty te nie podlegają bowiem sądowej weryfikacji i nie są wzruszalne – wyjaśnia sędzia Marciniak, cytując fragment uzasadnienia NSA.

Nie wszyscy są tego zdania.

Bartłomiej Przymusiński z Iustitii mówi wprost: – Wyrok NSA miażdżąco ocenił to, co zrobiła KRS i prezydent. Ponieważ uchylił decyzje KRS, to oznacza, że te osoby muszą być jak najszybciej odsunięte od orzekania.

– Ale NSA zastrzegł, że nominacje sędziów pozostają ważne? – dopytujemy. – Tak, bo nie miał trybu podważenia decyzji prezydenta. Nie oznacza to jednak, że te osoby należy dopuszczać do orzekania. Nie należy pozwalać na dalsze łamanie prawa – twierdzi sędzia Przymusiński.

Co teraz? – Decyzja leży w rękach sędziów Izby Pracy SN, do której wpłynęły pozwy o ustalenie, że powołania do SN przez polityczną KRS nie są sędziami – uważa.

Nominacje bez podkładki

Wątpliwości nie ma też sędzia Waldemar Żurek, Stowarzyszenie Sędziów Themis.

– Dla mnie sprawa jest oczywista. Skoro do nominacji sędziego potrzebna jest uchwała KRS, a te zostały uchylone, to nominacje są nieważne – mówi „Rz". I dodaje, że sędziowie nie powinni uznawać tych nominacji. W takiej sytuacji należy wykazać, że skład sądu, w którym zasiadają ww. osoby, był niewłaściwie obsadzony. – Konstytucja mówi jasno: musi być ważny wniosek KRS. Jak nieorgan wydał z siebie coś na pozór wniosku, to go nie ma. Fałszywy banknot, gdy krąży w obiegu, nie staje się przez to prawdziwy – uważa.

Sprawa tych odwołań jest konsekwencją przeprowadzonego w 2018 r. konkursu na stanowiska sędziowskie w SN. W czerwcu 2 018 r. w Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie prezydenta o wolnych stanowiskach sędziowskich w SN. Do obsadzenia były 44 wakaty. KRS wyłoniła 40 kandydatów do czterech Izb: Dyscyplinarnej, Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, Cywilnej i Karnej. Odwołania do NSA złożyli kandydaci, którzy nie uzyskali rekomendacji na sędziów SN.

Rada przedstawiła prezydentowi z wnioskiem o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego SN w IC kandydatury m.in. Małgorzaty Manowskiej i Kamila Zaradkiewicza. Skarżący takiego wniosku nie dostał.

Sygnatura akt: II GOK 2/18

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Aleksander Stępkowski, rzecznik Sądu Najwyższego, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych

Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie potwierdził, że prezydenckie akty sędziowskich powołań są ważne, skuteczne i niewzruszalne. Wiele wątpliwości jednak budzi zignorowanie ustawowego ograniczenia zakresu zaskarżalności badanych uchwał i objęcia wyrokiem całej uchwały i wszystkich uczestników procedury przez Krajową Radę Sądownictwa. Tymczasem duża ich grupa nie miała możliwości zajęcia przed NSA stanowiska, bo, zgodnie z ówcześnie obowiązującym prawem, nie byli oni uczestnikami postępowania przed NSA i nie doręczono im żadnego pisma procesowego. Mimo to NSA, orzekając o całej uchwale KRS, wypowiedział się też w ich sprawie, pozbawiając ich całkowicie prawa do obrony.