W ostatnim czasie uchwały wyrażające sprzeciw zamrożeniu wynagrodzeń podjęły Zgromadzenie Ogólne Sędziów okręgu Sądu Okręgowego w Radomiu oraz Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów Sądu Okręgowego w Suwałkach.

Pójdą do Trybunału?

Przypomnijmy, iż ustawa okołobudżetowa z grudnia 2011 r. zamroziła wyższe pensje, jakie mieli dostać w tym roku sędziowie i prokuratorzy. Ustawa ta wskazuje, że wynagrodzenia dla tych dwóch grup zawodowych zostaną wyliczone w oparciu o przeciętne wynagrodzenie w gospodarce z drugiego kwartału 2010 r., co oznacza, iż pensje sędziów i prokuratorów w 2012 r. pozostaną na poziomie z 2011 r.

Przeciwko zamrożeniu wynagrodzeń opowiedzieli się zarówno przedstawiciele sędziów, jak i prokuratorów. W ostatni czwartek Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów związanych z ustawą budżetową na 2012 r. Według związku uchwalone przepisy naruszają zasadę praw nabytych i prawa własności.

Uchwałę sprzeciwiającą się braku podwyżek podjęła też Krajowa Rada Sądownictwa. Sędziowie uważają, że te zapisy są zerwaniem zawartego w tej sprawie porozumienia między władzą wykonawczą a środowiskiem sędziowskim, i podobnie, jak prokuratorzy nie wykluczają zaskarżenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Zapaść sądownictwa?

Na początku stycznia Zgromadzenie Ogólne Sędziów okręgu Sądu Okręgowego w Radomiu wyraziło protest przeciwko zapowiadanym zmianom dotyczących nie tylko mechanizmu ustalania wynagrodzeń sędziów, ale również prawa sędziów do stanu spoczynku oraz likwidacji niezależności budżetowej sądów powszechnych.

„Projekty te nie znajdują uzasadnienia w sytuacji budżetowej Państwa i zmierzają do dalszego deprecjonowania władzy sądowniczej oraz naruszają konstytucyjną zasadę niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej" – czytamy w uchwale, która w swojej dalszej części podnosi, iż „w sytuacji permanentnego powiększania materii, którą sędzia winien się zajmować, przy jednoczesnym domaganiu się istotnego zwiększenia szybkości postępowania, ograniczenie środków na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, w tym wynagrodzenia sędziów doprowadzi do zapaści sądownictwa".

Zdaniem przedstawicieli temidy z Radomia, zmiany zapisane w ustawie okołobudżetowej niwelują i tak skromną autonomię budżetową wymiaru sprawiedliwości, przy tym „godząc w odrębność władzy sądowniczej i czyniąc ją podległą władzy wykonawczej".

Naruszenie lojalności

Na podobnym stanowisku co sędziowie z Radomia, stoją ich koledzy z Suwałk. W swojej uchwale podjętej w ostatnią środę wyrażają zdanie, iż zamrożenie wynagrodzeń to „jednostronne zerwanie zawartego w tej sprawie porozumienia między władzą wykonawczą a środowiskiem sędziowskim".

„Odstąpienie od tej formuły i powrót do sztucznie ustalanej kwoty bazowej, traktujemy jako naruszenie zasady lojalności wobec władzy sądowniczej, co w państwie prawa stanowi sytuację niedopuszczalną, podważającą zaufanie do Państwa oraz ustrojowych fundamentów jego funkcjonowania" – piszą sędziowie z Suwałk.

Wcześniej uchwały o podobnej treści podjęli sędziowie m.in. z Elbląga i Włocławka.