Mówi się, że na przestrzeni ostatnich kilku dekad Warszawa zmieniła się nie do poznania. Jednak zdaniem Anny Zapolskiej z Pracowni Fotografii Prasowej Wydziału Dziennikarstwa UW, to twierdzenie nieco na wyrost.
Dowieść ma tego przygotowana przez jej studentów w Bemowskim Centrum Kultury Art.Bem przy ul. Górczewskiej 201 wystawa „Warszawa – Warszawa”.
[srodtytul]Na bazie archiwaliów[/srodtytul]
– Owszem, miasto nieustannie się zmienia, co widać chociażby na placach de Gaulle’a czy Konstytucji, ale nadal nie brakuje w nim miejsc, które można rozpoznać bez problemu – mówi Zapolska i za przykład bierze uwieczniony na fotografii z dwudziestolecia międzywojennego gmach Zachęty. – Trawnik był tu ogrodzony ładnym płotem i samochody wokół stały inne – mówi.
Te różnice – dotyczące zarówno architektury, jak i stylu życia dawnej Warszawy – uwypuklają niecodzienne zestawienia autorstwa studentów.
– Mieli oni za zadanie zrobić fotografie miejsc uwiecznionych na zdjęciach z lat 20. i 30. ubiegłego wieku, zachowując ten sam kadr – mówi Zapolska.
A nie było to łatwe. – Trudno po latach znaleźć identyczne ustawienie. Trzeba też czekać na odpowiednie światło, użyć podobnego obiektywu – mówi Olga Juśkiewicz, autorka jednego z kolaży, przedstawiającego kamienice przy Krakowskim Przedmieściu 64 – Dom Polonii.
Później specjalista od obróbki cyfrowej, bazując na archiwaliach, nanosił fotografie na siebie, tworząc kolaże.
– Na pierwszy rzut oka fotografowana przeze mnie kamienica niczym się nie różniła od tej przedwojennej – wspomina Juśkiewicz. – Dopiero podczas pracy w programie graficznym okazało się, że jej rekonstrukcja w detalach, takich jak na przykład rzeźby, nieco odbiega od oryginału.
[srodtytul]Fotograficzne tournée[/srodtytul]
Na wystawie można zobaczyć niespełna 20 takich prac. Jest tu m.in. place Teatralny i Narutowicza, ul. Poznańska i Kredytowa oraz Ogród Saski. Wszystkie zdjęcia dawnej Warszawy pochodzą z zasobów Narodowego Archiwum Cyfrowego.
„Warszawa – Warszawa” ma już drugą odsłonę. Przed rokiem była prezentowana w Pałacu Kazimierzowskim na terenie kampusu UW. Spotkała się tam z ciepłym przyjęciem.
– Ale nie wszyscy mogli ją zobaczyć, bo nie wszystkim Uniwersytet był po drodze. Zdecydowaliśmy się więc poszukać nowych lokalizacji – mówi Zapolska.
Na Bemowie wystawę można oglądać do 5 stycznia 2011 r.