Jacek Trela: Sześćdziesiąt złotych dla adwokata

Praca powinna być wyceniana adekwatnie do poświęconego czasu i skomplikowania sprawy.

Publikacja: 30.08.2022 07:28

Jacek Trela: Sześćdziesiąt złotych dla adwokata

Foto: Fotorzepa / Marian Zubrzycki

Wakacje nie przynoszą odpoczynku od polityki. Katastrofa ekologiczna na Odrze wykazała po raz kolejny słabość państwa, tym razem w ochronie przyrody. Jesteśmy świadkami wielu żenujących wystąpień rządzących i przerzucania się odpowiedzialnością za sytuację na Odrze. Na chwilę wyszła na plan pierwszy w serwisach informacyjnych niezależnych mediów relacja z wesela jednego z wiceministrów w obecnym rządzie i kosztowny prezent weselny. Piszę kosztowny, a nie drogi, bo – jak mam nadzieję – koszt tego prezentu rządzący odczują niebawem w sondażach poparcia, a potem przy urnach wyborczych.

Minister wyliczył

W cieniu tych wydarzeń znajdują się działania ministra sprawiedliwości w sprawie zmiany opłat za pomoc prawną świadczoną przez profesjonalnych pełnomocników – adwokatów i radców prawnych, w tym także pomoc prawną z urzędu. Ministerstwo Sprawiedliwości sygnalizuje także możliwość zmiany przepisów dotyczących tzw. nieodpłatnej pomocy prawnej, wskazując na rozważany plan powierzenia jej prowadzenia w całości organizacjom pozarządowym w miejsce samorządów adwokatów i radców prawnych.

Stawki adwokackie i radcowskie nie budzą wprawdzie szczególnego zainteresowania opinii publicznej i nie wywołują społecznych emocji, ale to nie oznacza, że nie mają znaczenia z punktu widzenia zasad państwa prawa. Obecnie obowiązujące stawki – z nielicznymi wyjątkami – ustalone zostały w 2002 r. Wydawałoby się, że powinny być zmienione już dawno, a na pewno teraz, przy nadarzającej się okazji, wynikłej z wprowadzenia spraw nieletnich jako nowej kategorii spraw objętych obowiązkowym udziałem profesjonalnych pełnomocników. Tymczasem minister sprawiedliwości przedstawił projekt tych stawek na poziomie porównywalnym z poziomem w innych kategoriach spraw, ustalonym 20 lat temu. Projekt przewiduje stawkę za czynności adwokackie z urzędu za sprawę o demoralizację nieletniego w wysokości 60 zł, za postępowanie dotyczące czynu karalnego popełnionego przez nieletniego – 180 zł. Proponując takie stawki i nie planując zmian w innych obowiązujących stawkach, minister wyraża zgodę na istniejący stan prawny, choć należałoby raczej powiedzieć: stan bezprawny.

Czytaj więcej

Nowe stawki dla prawników. Resort Ziobry przedstawił swoje propozycje

Stawka minimalna?

Stawka proponowana przez ministra sprawiedliwości w wysokości 60 zł nie koresponduje nawet z minimalnym wynagrodzeniem określonym przez ustawodawcę na poziomie 20 zł za godzinę pracy. Proste matematyczne wyliczenie pokazuje, że minister sprawiedliwości, wyceniając pracę adwokata według stawki płacy minimalnej (choć rodzi się pytanie, czy stawka płacy minimalnej jest odpowiednia w tym przypadku), przewiduje, że czas poświęcony na sprawę nie może przekroczyć trzech godzin. Tymczasem wiadome jest, że sprawy zwykle nie kończą się na jednej rozprawie. Do sprawy adwokat musi przygotować się, poznać akta, ustalić linię postępowania, przedstawić stanowisko pisemne itd. I na to ma trzy godziny, płatne po 20 zł za godzinę. Za pracę wykonaną ponad ten czas wynagrodzenia już nie otrzyma.

Stawka 60 zł jest sprzeczna z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej (art. 2), zasadą wolności gospodarczej (art. 20), ochrony pracy (art. 24), ochrony praw majątkowych (art. 64).

Wynagrodzenia w sprawach z urzędu nie mają być szczególnie wysokie, ale nie mogą być karykaturalnie niskie. Muszą być po prostu uczciwe. Obecne stawki za reprezentowanie obywatela w sprawie przez całą instancję są nie do zaakceptowania, tym bardziej jeśli wiemy, że sprawy nie kończą się zwykle na jednej rozprawie. Tymczasem nadal np. za prowadzenie sprawy o przywrócenie zwolnionego pracownika do pracy honorarium adwokata wynosi 180 zł. Może ono być podwyższone przez sąd maksymalnie do 980 zł, ale nadal może być nieodpowiednie do nakładu pracy, wiedzy i innych komponentów, które wpływać powinny na wysokość wynagrodzenia. Przykłady spraw, w których wynagrodzenie adwokata jest na podobnym poziomie, można mnożyć.

Czytaj więcej

Adwokaci oburzeni propozycją resortu Zbigniewa Ziobry

Poważne traktowanie

Praca adwokatów powinna być wynagradzana adekwatnie do poświęconego czasu, z uwzględnieniem stopnia skomplikowania sprawy. Wymaga tego też poważne traktowanie obywateli przez państwo. Obywatele korzystający z pomocy adwokatów z urzędu powinni bowiem mieć zapewnioną pomoc prawną opłacaną należycie. Minister sprawiedliwości ma określony ustawą – Prawo o adwokaturze (art. 16 i art. 29 ust. 2) obowiązek ustalenia stawek za pomoc prawną adwokatów, co oznacza, że ma także obowiązek aktualizacji stawek w wyniku zachodzących zmian ekonomicznych i społecznych w kraju.

Ponad trzykrotny wzrost płacy minimalnej od 2002 r., inflacja na poziomie 15 proc., nagromadzenie zmian w prawie, skomplikowanie procedur sądowych to wystarczające argumenty na rzecz pilnej potrzeby aktualizacji stawek za czynności adwokackie. Niedokonanie zmiany stawek jest zaniechaniem wypełnienia obowiązku ustawowego.

W tym samym czasie, kiedy przedstawiono projekty wprowadzenia stawek za czynności adwokatów i radców prawnych w sprawach nieletnich, ministerstwo poinformowało też o rozważanych zmianach systemu nieodpłatnej pomocy prawnej świadczonej przez adwokatów i radców prawnych, a częściowo przez organizacje pozarządowe w ramach ustawy z 2015 r. „o nieodpłatnej pomocy prawnej, poradnictwie obywatelskim i edukacji prawnej”. Obecnie pomoc prawna w połowie punktów pomocy prawnej organizowanych w powiatach udzielana jest na mocy porozumień zawieranych przez powiaty z radami adwokackimi i radami radców prawnych.

W drugiej połowie punkty obsługiwane są przez organizacje pozarządowe, które zlecają poradnictwo prawne profesjonalnym prawnikom. Sugerowana zmiana miałaby wyeliminować samorządy zawodowe adwokatów i radców prawnych z organizacji pomocy prawnej i przekazać te uprawnienia i obowiązki organizacjom pozarządowym w całości. Obecne uregulowania ustawowe, choć wymagają korekt, co do zasady gwarantują sprawne funkcjonowanie systemu poradnictwa prawnego dla obywateli. Radykalna zmiana nie ma uzasadnienia w świetle corocznych ocen funkcjonowania punktów pomocy prawnej prowadzonych przez samorządy. Nie można oprzeć się wrażeniu, że w przedstawionej propozycji chodzi o przejęcie przez rządzących polityków dysponowania środkami finansowym przewidzianymi na system pomocy prawnej. W roku 2022 to ponad 108 mln zł, a w roku 2023 – już ponad 110 mln zł. W świetle doświadczeń ostatnich kilku lat argument wyboru organizacji pozarządowych w drodze konkursów brzmi nieprzekonująco.

Czytaj więcej

Sędziowie: stawki zaproponowane przez MS uwłaczają adwokatom

Kampania wiceministra

Warto przypomnieć dysponowanie środkami z Funduszu Sprawiedliwości, który od 2017 r. wykorzystuje rozszerzoną formułę interpretacyjną celów, dla których został stworzony, i dokonywanie transferów pieniędzy dla wybranych podmiotów. Wymowny przykład wykorzystywania środków z Funduszu Sprawiedliwości mogliśmy obserwować w wykonaniu jednego z wiceministrów sprawiedliwości w ramach prowadzonej przez niego kampanii wyborczej na prezydenta Rzeszowa i przekazania symbolicznych bonów na łączną kwotę 1,2 mln zł dla ochotniczych straży pożarnych z regionu.

Szkoda straconych kolejnych lat. W tym czasie można było zbudować system pomocy prawnej opłacanej z urzędu, w tym także połączony z nim system poradnictwa prawnego. Zamiast tego mamy nadal żenujące stawki za czynności profesjonalnych pełnomocników i pomysły na to, jak przejąć kontrolę nad ponad 100 mln zł przeznaczanymi rocznie na nieodpłatną pomoc prawną.

Autor jest byłym prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej

Wakacje nie przynoszą odpoczynku od polityki. Katastrofa ekologiczna na Odrze wykazała po raz kolejny słabość państwa, tym razem w ochronie przyrody. Jesteśmy świadkami wielu żenujących wystąpień rządzących i przerzucania się odpowiedzialnością za sytuację na Odrze. Na chwilę wyszła na plan pierwszy w serwisach informacyjnych niezależnych mediów relacja z wesela jednego z wiceministrów w obecnym rządzie i kosztowny prezent weselny. Piszę kosztowny, a nie drogi, bo – jak mam nadzieję – koszt tego prezentu rządzący odczują niebawem w sondażach poparcia, a potem przy urnach wyborczych.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rzecz o prawie
Łukasz Guza: Kubeł zimnej wody
Rzecz o prawie
Jarosław Gwizdak: A takim był dobrym sędzią…
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: Moda na retro
Rzecz o prawie
Marek Domagalski: Sędziowie z klapkami na oczach
Rzecz o prawie
Mikołaj Małecki: Nie da się oszukać kasy samoobsługowej
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?