Reklama

Marek Domagalski: Nie zmarnujmy kamieni milowych

Uchwalone w czwartek kamienie milowe prowadzące do odblokowania unijnych pieniędzy to przełom w trwającej kilka lat wojnie o sądy i sporze z Brukselą.

Publikacja: 31.05.2022 10:24

Marek Domagalski: Nie zmarnujmy kamieni milowych

Foto: Adobe Stock

Do zapanowania pokoju w sądach pewnie jeszcze długa droga, ale radykalna strategia „ulica i zagranica”, ubierana często w hasła w rodzaju „Konstytucja” czy „Praworządność”, tak chętnie powtarzane przez wielu sędziów, pokazuje właśnie jej kres. Czasem ociera się ona już o groteskę, jak powtarzane przez właśnie przywróconego do orzekania decyzją Izby Dyscyplinarnej słowa sędziego z Warmii, że traktuje orzeczenia tej izby jako nieistniejące.

To wygodna narracja, bo nie wymaga argumentacji. Kiedy coś nie pasuje, to się powie, że nie istnieje. Ta narracja była obliczona na krótkie rządy PiS. Pozwalała mówić, że jego nierozpoczęte na dobre zmiany w sądach będzie można uznać za niebyłe w następnej kadencji albo po wywróceniu rządu. Ale jak długo można na to czekać?

Czytaj więcej

Wojciech Tumidalski: Likwidacja Izby Dyscyplinarnej może nie wystarczyć Brukseli

Krytyka pisowskich zmian, czasem, owszem błędnych, zwróciła się więc potem do Luksemburga, ale TSUE nie był tak radykalny jak niektórzy sędziowie-autorzy pytań prejudycjalnych.

Co najważniejsze, chyba wreszcie zdano sobie sprawę, że sądy nie rządzą nawet Unią, ostatnie słowo należy tam do Komisji Europejskiej, albo jak ktoś woli, do stojącego za Komisją układu sił i interesów w Unii. Nieprzypadkowo o uchwalonej ustawie o Sądzie Najwyższym premier Mateusz Morawiecki powiedział z mównicy sejmowej, że jej rozwiązania są uzgodnione jako tzw. kamienie milowe z Komisją Europejską.

Reklama
Reklama

Za chwilę zobaczymy, czy to porozumienie jest realne, czy pieniądze będą na stole. Ale już teraz widać, jak budowane, także z udziałem stowarzyszeń sędziowskich, projekty naprawy sądów, konkurencyjne w stosunku do prezydenckiego, były przestrzelone. Nie tylko dlatego, że nie znalazły większości w Sejmie, ale przede wszystkim są oderwane od życia, zwłaszcza prawnego. Pomysły na weryfikację 2000 nowych sędziów, których stale przybywa, nie mówiąc o setkach tysięcy wyroków wydanych z ich udziałem, zdradzają, mówiąc oględnie, oderwanie od sądowniczego realu, gdyż jak długo trwają takie weryfikacje, pokazuje choćby sprawa wspomnianego sędziego z Warmii.

Trzymajmy się więc ustanowionych w czwartek kamieni milowych, choćby to był tylko przyczółek.

Rzecz o prawie
Paulina Szewioła: Cmentarzysko projektów
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Rzecz o prawie
Katarzyna Holik: Prawne dylematy w aktach Jeffreya Epsteina
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: O ekskluzywnym obrońcy
Rzecz o prawie
Joanna Parafianowicz: Milczenie adwokatury
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama