Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak polscy pracownicy oceniają swoich przełożonych na podstawie najnowszych badań.
  • Jakie czynniki związane z postawą menedżerów skłaniają pracowników do zmiany pracy.
  • Które cechy zachowania przełożonych są najbardziej irytujące dla podwładnych w polskich firmach.
  • W jaki sposób wciąż przejawia się tak zwana „kultura folwarczna” w środowisku pracy.
  • Jakie wartości przywódcze są najbardziej cenione przez pracowników.

Tylko na tróję z plusem (3,38 w pięciostopniowej skali) oceniają swoich szefów polscy pracownicy, wśród których co czwarty wystawił przełożonemu jedynkę, albo dwójkę –wynika z niedawnego badania, które na zlecenie firmy 4Results zrealizowała platforma badawcza Business Growth Review. Badanie, które w tym roku objęło ogólnopolską próbę 1068 pracowników, zleceniobiorców i osób zatrudnionych na B2B, potwierdza popularne wśród ekspertów HR powiedzenie, że „pracownik przychodzi do firmy, a odchodzi od szefa”.

Czytaj więcej

Kolejny trudny rok dla menedżerów średniego szczebla

Co trzeci z ankietowanych przyznał, że zmienił pracę z powodu złego przełożonego (niekiedy więcej niż raz), a kolejne 28 proc. poważnie to rozważało. W sumie ponad sześciu na dziesięciu pracowników działania czy podejście szefów skłaniały do zmiany pracodawcy.

Wciąż żywa kultura folwarku

Najbardziej frustrującą negatywną cechą menedżerów okazał się wskazany przez prawie połowę badanych brak szacunku wobec podwładnych. To pokazuje, że tzw. kultura folwarczna, którą przed laty opisał socjolog, prof. Janusz Hryniewicz, do dziś nie zniknęła z wielu firm.

Jak zwraca uwagę Grzegorz Kubera, założyciel BGR, brak szacunku wobec pracownika często objawia się w codziennych, pozornie drobnych sytuacjach. Może to być np. ignorowanie próśb i pomysłów podwładnego czy zapominanie wcześniejszych ustaleń.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Toksyczny szef albo współpracownik podkopie zdrowie i zmniejszy szanse na premię

Pro

Z folwarcznymi wzorami zachowań wiąże się druga z najbardziej irytujących cech menedżerów –faworyzowanie wybranych pracowników (37 proc. wskazań). Co ciekawe, właśnie tę przywarę uczestnicy badania najczęściej wskazywali, odpowiadając na pytanie o irytujące zachowania swoich obecnych przełożonych (42 proc.). Niewiele mniej osób krytykowało u swoich szefów brak umiejętności komunikacji, a 35 proc. narzekało na ich mikrozarządzanie, czyli nadmierną kontrolę każdego detalu pracy.

Jednak na trzecim miejscu całościowej listy najbardziej irytujących cech przełożonych znalazło się niedotrzymywanie obietnic (35 proc. wskazań), które okazało się bardziej uciążliwe niż mikrozarządzanie (34 proc.) czy przypisywanie sobie przez szefa wszystkich zasług (33 proc.).

Czytaj więcej

Wyższe normy etyczne firm nie zawsze chronią pracowników

Gniewomir Kuciapski, konsultant i analityk z firmy 4Results, ocenia, że wielu menedżerów koncentruje się na realizacji bieżących zadań i wynikach operacyjnych, traktując rozwój zespołu jako kwestię drugorzędną. – Tymczasem jedną z najważniejszych oznak dojrzałego przywództwa jest pokora – zdolność do przyznania się do błędu i gotowość do uczenia się razem z zespołem – przypomina ekspert 4Results.

Jaki powinien być dobry menedżer?

Znaczenie jakości zarządzania, a także wpływ relacji z szefem na rotacje pracowników potwierdzają też najnowsze badania firmy rekrutacyjnej Antal; wśród przyczyn ostatniej zmiany pracy aż 42 proc. specjalistów i menedżerów wskazało złe zarządzanie w dotychczasowej firmie, a 30 proc. – problemy z komunikacją z bezpośrednim przełożonym.

Czytaj więcej

Dobry szef zmotywuje i zwiększy lojalność pracowników

W badaniu 4Results pytano też pracowników o najwyżej cenione przez nich wartości przywódcze. Najwięcej osób wybrało sprawiedliwość (w tym także równe traktowanie zespołu) i etykę. Połowa badanych wskazała je na pierwszym miejscu, a 75 proc. – w pierwszej dwójce wartości.

Niemal co drugi z pracowników (47 proc.) uważa, że dobry szef powinien elastycznie łączyć role lidera, menedżera, mentora i partnera w zależności od sytuacji. Z badania wynika, że Polakom nie zależy na szefach – charyzmatycznych wizjonerach pokroju Steve’a Jobsa czy Elona Muska. Wizjonerstwo i strategiczne myślenie przełożonych uznaje za najważniejszą wartość jedynie 4 proc. badanych. Tylko 12 proc. widzi szefa przede wszystkim jako inspirującego lidera, a zaledwie 10 proc. – jako sprawnego menedżera.

Czytaj więcej

W kogo najczęściej uderza toksyczny stres? Nie w szefów firm

Natomiast dla 76 proc. badanych nie ma żadnego znaczenia płeć szefa – liczą się wyłącznie jego kompetencje. Większość (56 proc.) respondentów deklaruje także, iż czynnikiem bez znaczenia jest wiek przełożonego.