Tylko 39 proc. polskich specjalistek i menedżerek jest przekonanych, że płeć pracownika nie wpływa na perspektywy awansu na wyższe stanowiska. Jeszcze mniejsza, bo 35-proc.grupa profesjonalistek, uważa, że zarówno one same, jak też ich współpracownicy o podobnych kwalifikacjach i podobnym zakresie obowiązków są sprawiedliwie wynagradzani, niezależnie od płci. Tak wynika z raportu firmy rekrutacyjnej Hays „Kobiety na rynku pracy 2023. Polityka DE&I w praktyce” przygotowanego we współpracy z Centrum Badań Kobiet i Różnorodności w Organizacjach, działającym przy Akademii Leona Koźmińskiego (ALK).
„Rzeczpospolita” jako pierwsza omawia raport, który podsumowuje wyniki badania profesjonalistów obu płci i ich pracodawców. Wykazało ono, że (podobnie jak w poprzednich latach) znacznie lepsze opinie o równości płci na rynku pracy mają mężczyźni.
Większa świadomość
Prawie siedmiu na dziesięciu profesjonalistów nie dostrzega przejawów dyskryminacji ze względu na płeć ani w polityce kadrowej, ani płacowej firm. To niemal dwukrotnie większa grupa niż wśród kobiet. – Pomimo działań firm odsetek profesjonalistek przekonanych o braku równości szans kobiet i mężczyzn na sprawiedliwe wynagrodzenie czy awans od lat utrzymuje się na podobnym poziomie – zwraca uwagę Anna Czyż, dyrektor HR w Hays Poland.
Według niej brak znacznego postępu w tej kwestii może wynikać zarówno z rosnącej świadomości problemu, jak również z niewystarczających wciąż rozwiązań po stronie pracodawców i ustawodawców. Kwestią większej świadomości może być też widoczna w tegorocznym badaniu większa grupa kobiet i mężczyzn, którzy w karierze doświadczyli trudności wynikających z płci. O przeszkodach tego typu mówi teraz 57 proc. kobiet (wobec 53 proc. przed rokiem) i 31 proc. mężczyzn (wobec 28 proc. w 2022 r.).
Ankietowane profesjonalistki najczęściej mówiły o faworyzowaniu mężczyzn (57 proc.), kierowaniu się stereotypami w decyzjach o zatrudnieniu lub awansie (56 proc.) i przekonaniu o mniejszej dyspozycyjności kobiet (45 proc.).
Czytaj więcej
Co piąta niepracująca mama siedmio- czy dziewięciolatka nie może znaleźć odpowiedniej pracy.
Walka z czasem
Autorzy raportu zwracają uwagę, że przeszkody wskazane przez profesjonalistki są w dużej mierze powiązane ze stereotypowym wizerunkiem kobiet, w tym zwłaszcza matek, które biorą na siebie główny ciężar obowiązków opiekuńczych. (Wśród kobiet wychowujących dzieci trudności wynikających z płci odczuło 66 proc. badanych).
Jak jednak zaznacza Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan, problemem jest nie tylko brak równości szans. – Prowadząc Akademię Liderek, coraz częściej dostrzega, że obok zewnętrznych barier uwarunkowanych społecznie i kulturowo bardzo duże znaczenie mają bariery tkwiące w samych kobietach. Według niej te bariery często wynikają z bardzo racjonalnej oceny; skoro większość obowiązków związanych z dziećmi, z rodziną spada na kobiety – które są zwykle bardziej odpowiedzialne niż mężczyźni – to dla wielu z nich bilans korzyści i strat oznacza rezygnację z możliwości kariery. Wolą być w miejscu, w którym mogą mieć większą kontrolę nad swoim kalendarzem i równowagą między pracą i rodziną. Z kolei potem, gdy dzieci dorastają, często trzeba się zaopiekować rodzicami. – W rezultacie kariera kobiet jest nieustającą walką z czasem – twierdzi Henryka Bochniarz.
Czytaj więcej
Tylko o 0,6 pkt proc. zwiększył się w 2022 r. udział kobiet we władzach 140 największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Daleko im do s...
Skrzywdzona męskość
Co ciekawe, również badani profesjonaliści częściej mówili w tym roku o trudnościach w karierze związanych ze swoją płcią (31 proc.) W dodatku ci, którzy ich doświadczyli, znacznie częściej niż kobiety narzekają na faworyzowanie przeciwnej płci (78 proc).
Prawie czterech na dziesięciu panów mówi też o ograniczonych możliwościach ubiegania się o określone stanowiska oraz o niechęci zarządu i przełożonych do osób ich płci (doświadczyło jej 28 proc. kobiet). Ponad połowa mężczyzn narzeka też na „krzywdzącą konieczność zapewnienia parytetów w firmie”. Zdaniem dr Anny Górskiej, dyrektorki Centrum Badań Kobiet i Różnorodności w Organizacjach, które od 2018 r. działa przy ALK, wszystkie te „przeszkody” są ściśle powiązane z wprowadzaniem w miejscu pracy polityki różnorodności, określanej skrótem DEI (Diversity, Equity, & Inclusion). Elementy DEI, którą wdrożył na razie tylko co trzeci z badanych pracodawców (13 proc. nad nią pracuje), część mężczyzn odczuwa jako niekorzystne dla ich płci.
Czytaj więcej
Pod względem udziału pań na kluczowych stanowiskach w przedsiębiorstwach Polska wypada na tle Europy dużo lepiej niż w statystykach spółek giełdowy...
Jak jednak zaznacza ekspertka, w porównaniu z kobietami badani mężczyźni rzadko doświadczają przeszkód o charakterze strukturalnym, takim jak stereotypy, szklany sufit czy brak zaufania do ich kwalifikacji. – Te wyniki sugerują, że zgłaszane przez 31 proc. mężczyzn przeszkody związane z płcią mogą wynikać z postrzegania polityk równościowych jako krzywdzących dla ich płci, a nie z realnych barier – ocenia Anna Górska. Według niej pokazuje to potrzebę głębszej edukacji dotyczącej celów i implikacji polityk DEI w organizacjach.
– Wprowadzające te polityki firmy muszą również dążyć do wyjaśnienia ich celu pracownikom. Jest istotne, aby upewnić się, że większościowe grupy, takie jak mężczyźni, nie czują się pominięte lub krzywdzone – podkreśla dr Górska.