Reklama

Ogólnopolski deficyt pracowników w 27 zawodach

W najnowszym Barometrze Zawodów, określającym prognozę zapotrzebowania na fachowców i specjalistów w wybranych profesjach w 2023 r., liczba tych deficytowych w skali całego kraju zmniejszyła się do 27 z 30 w minionym roku.

Publikacja: 02.01.2023 11:24

Jedną z najbardziej deficytowych grup zawodowych w Polsce stanowią pielęgniarki i położne

Jedną z najbardziej deficytowych grup zawodowych w Polsce stanowią pielęgniarki i położne

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak

Kierowcy ciężarówek i TIR-ów pozostaną w 2023 roku najbardziej deficytową grupą zawodową w Polsce. Ich niedobór będzie odczuwalny aż w 363 powiatach (uwzględniając też miasta na prawach powiatu), czyli niemal wszędzie. Na drugim miejscu są pielęgniarki i położne, deficytowe w 313 powiatach - wynika z tegorocznego Barometru Zawodów, którego wyniki „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.

Według tej prognozy zapotrzebowania na pracowników w wybranych zawodach, którą od kilku lat opracowuje Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie, 2023 r. będzie drugim z rzędu bez zawodu, który byłby nadwyżkowy w skali całego kraju (chociaż przedstawiciele niektórych profesji – w tym na przykład ekonomiści – mogą mieć w części powiatów trudności ze znalezieniem pracy).

Natomiast pogorszenie koniunktury, związane także z wysoką inflacją, sprawiło, że grupa zawodów deficytowych, w których będzie brakować pracowników i wiele firm będzie mierzyło się z niedoborem rąk do pracy, zmalała z 30 do 27. Zmienił się też nieco jej skład – z listy deficytowych profesji zniknęli w 2023 r. na przykład piekarze, gdyż wzrost cen prądu i gazu wywołał kryzys w branży piekarniczej grożąc upadłością wielu firm.

Czytaj więcej

Czarne chmury nad szpitalami w 2023 r. jeszcze zgęstnieją

Skutki problemów branży drzewnej i meblarskiej, którą również mocno dotknął wzrost kosztów połączony z załamaniem na rynku nieruchomości (podcięło popyt na meble) widać też po tym, że wśród deficytowych zawodów nie ma już robotników obróbki drewna i stolarzy. Przesunęli się do najbardziej licznej grupy 141 zawodów, które w skali ogólnopolskiej będą w równowadze, ale w części powiatów firmy mogą odczuwać ich niedobór.

Reklama
Reklama

Na tegorocznej krajowej liście zawodów deficytowych pojawili się natomiast nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących, oraz nauczyciele szkół specjalnych, chociaż ich niedobór jest w Polsce znaczenie mniej dotkliwy niż w przypadku kilku profesji, w których można mówić o dużym i trwałym deficycie utrzymującym się nieprzerwanie od pierwszej edycji badania, tj. od prognozy na 2016 rok.

W tej grupie są kierowcy ciężarówek, pielęgniarki i spawacze, których niedobór jest prognozowany w niemal 200 powiatach. Jeszcze bardziej dotkliwy będzie w tym roku deficyt lekarzy – przychodnie i szpitale będą się mierzyć się z ich niedoborem aż w 253 powiatach.

Utrzymają się też problemy w dostępie do psychologów i psychoterapeutów, których niedobór nasiliło pogorszenie kondycji psychicznej Polaków w czasie pandemii. Psychologowie i psychoterapeuci, którzy we wcześniejszych latach znajdowali się w równowadze, do grupy deficytowych profesji trafili w 2022 roku, zaś w tym roku ich niedobór jest prognozowany aż w 260 powiatach.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama