Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wojna w Iranie odbiła się w indeksie cen energii i nawozów na rynkach światowych?
  • W jaki sposób wysokie ceny energii przekładają się na koszty produkcji rolnej?
  • Jakie trendy w cenach surowców odzwierciedlają najnowsze indeksy Banku Światowego
  • Jakie strategie i propozycje wsparcia rolnictwa rozważane są na forum unijnym?
  • Czy wzrosty cen dotyczą równomiernie wszystkich grup towarów, czy tylko wybranych?

To właśnie wzrostu cen nawozów najbardziej obawiali się rolnicy po ataku USA na Iran, ponieważ wojna wybuchła w czasie rozpoczynania prac polowych, czyli w najbardziej wrażliwym momencie dla kosztów produkcji rolnej. Najnowsze dane Banku Światowego potwierdzają ich obawy. World Bank co miesiąc publikuje zestawienia cen surowców. W tabeli opublikowanej w czwartek wieczorem, obejmującej dane za marzec 2026 r., indeks cen energii wzrósł o 41,6 proc. – z 92 pkt. w lutym do 130 pkt. w marcu, a indeks cen nawozów o 26,2 proc. – ze 145 pkt. w lutym do 183 pkt. w marcu.

Ceny paliw w Europie Środkowo-Wschodniej

Ceny paliw w Europie Środkowo-Wschodniej

Foto: PAP

Ten wzrost indeksów odzwierciedla skok cen energii wynikający z blokady Cieśniny Ormuz oraz zniszczeń instalacji gazowych w krajach Bliskiego Wschodu. Miało to duży wpływ na wzrost cen europejskiego gazu ziemnego o 59,4 proc. oraz ropy naftowej o 40,5 proc. Drożejące nawozy są konsekwencją wysokich cen gazu, a także blokady cieśniny, przez którą nie mogą obecnie przepływać gotowe nawozy i ich półprodukty z Bliskiego Wschodu.

Rynek pamięta kryzys energetyczny

Nerwowe reakcje na polskim rynku pojawiły się już w pierwszym tygodniu wojny – Zakłady Azotowe w Puławach na krótko wstrzymały przyjmowanie zamówień, choć szybko odwołały alert.

Jak tłumaczył w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Arkadiusz Zalewski, ekspert rynku nawozów w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, rynek nawozów jest bardzo wrażliwy na zakłócenia w łańcuchach dostaw ze względu na wysoki poziom koncentracji produkcji i eksportu.

Czytaj więcej

Wiśniewski, Wipasz: Produkcja zwierzęca kluczowa dla bezpieczeństwa żywnościowego

– Kraje Bliskiego Wschodu są ważnymi eksporterami nawozów, głównie mocznika, w skali globalnej. Konflikt zbrojny zwiększa obawy o dostępność nawozów azotowych na światowym rynku, ponieważ może doprowadzić do istotnych ograniczeń eksportu z krajów Zatoki Perskiej, zwłaszcza tych korzystających z obecnie sparaliżowanej Cieśniny Ormuz. Przez tę cieśninę jeszcze niedawno odbywał się na szeroką skalę transport morski nawozów (np. mocznika) z krajów takich jak Iran, Katar, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn – tłumaczył Zalewski.

Jeszcze dwa lata temu z krajów Bliskiego Wschodu pochodziło 26 mln ton mocznika, czyli 49 proc. globalnego eksportu tego najpopularniejszego nawozu azotowego na świecie.

Czytaj więcej

Marne nastroje rolników: ceny paliw i nawozów w górę, mięsa i mleka w dół

Gaz ziemny odgrywa kluczową rolę w kosztach produkcji nawozów azotowych. Na początku marca, w związku z wojną na Bliskim Wschodzie, ceny gazu TTF wzrosły w ciągu kilku dni o niemal 80 proc., co dodatkowo zwiększyło presję na podwyżki cen nawozów, w tym głównie mocznika. Sam mocznik w handlu światowym podrożał od początku roku do 20 marca o około 77 proc., a w przypadku dalszej eskalacji konfliktu ceny mogą wzrosnąć jeszcze bardziej.

Spór o CBAM i ceny nawozów

Na rynku europejskim część państw zaczęła naciskać na Komisję Europejską, aby zawiesić mechanizm CBAM w celu obniżenia cen nawozów w UE. Komisja pozostaje jednak sceptyczna wobec tego postulatu, wskazując na konieczność ochrony unijnego przemysłu nawozowego oraz ryzyko większego uzależnienia od importu spoza UE.

Co ciekawe, przeciwko zawieszeniu CBAM opowiadają się także polskie firmy. Prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski wskazywał w rozmowie z portalem Farmer, że Polska potrzebuje rozwiązań tymczasowych, ale nie doraźnych, które realnie obniżą koszty produkcji w Europie. Z kolei minister Stefan Krajewski podkreślał: „Mamy nasze produkty, polskie nawozy, i musimy je wspierać”.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Po celnym ciosie Unii, import nawozów z Rosji spada. Polska kupowała najwięcej

Pro

Komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen uspokajał podczas poniedziałkowego posiedzenia rady Agrifish (rady ministrów rolnictwa państw UE), że Bruksela rozważa inne formy wsparcia, m.in. wykorzystanie części dochodów z CBAM do pomocy rolnikom w stabilizacji cen lub ograniczeniu strat.

Ponadto Komisja Europejska zaproponowała otwarcie bezcłowych kontyngentów na amoniak, mocznik i inne nawozy azotowe – ale z krajów innych niż Rosja i Białoruś.

Hansen przypomniał również, że trwają prace nad Planem działania w sprawie nawozów, który ma zostać przedstawiony w maju 2026 r.

– Przede wszystkim musimy zapewnić dostępność nawozów na rynku – i to po cenach, na które rolnicy mogą sobie pozwolić. W tym celu musimy wzmocnić produkcję w UE – podkreślił Hansen.

W najbliższym czasie ma się również odbyć dialog na wysokim szczeblu z udziałem przedstawicieli branży.

Drożeją energia i nawozy

Jak wynika z analizy Banku Światowego, podwyżki koncentrują się przede wszystkim na surowcach związanych z energią. Ceny towarów nieenergetycznych wzrosły jedynie o 2,5 proc., żywności o 2,7 proc., natomiast ceny napojów spadły o 1,5 proc.

Indeks metali wzrósł o 1,4 proc., a indeks metali szlachetnych spadł o 3,6 proc. Widać to m.in. po cenie złota, która spadła z 5020 dol. za uncję w lutym do 4856 dol. w marcu, oraz platyny – z 2137 do 2049 dol.

Wyraźnie potaniało także kakao. W marcu jego cena na światowych giełdach wynosiła jedynie 3,24 dol. za kg, podczas gdy rok wcześniej była niemal trzykrotnie wyższa i sięgała około 9,5 dol. za kg.