Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wydarzenia wpłynęły na aktualny stan rynku nawozów w Rosji?
  • Jakie kroki podjęły władze Rosji w celu stabilizacji rynku nawozów i wsparcia rolnictwa?

W mieście Czerepowiec w obwodzie wołgogradzkim w nocy 27 marca drony zaatakowały przedsiębiorstwo Apatit, jednego z liderów w produkcji nawozów, amoniaku i saletry amonowej w Rosji, a także producenta fosforu i kwasów siarkowych.

Atak na fabrykę potwierdził gubernator obwodu wołgogradzkiego Grigorij Filimonow. Według niego „na terenie zakładu przemysłowego w Czerepowcu odnotowano 8 ataków dronów”. Urzędnik dodał, że nie doszło do „uszkodzeń w infrastrukturze krytycznej w regionie” i nie było ofiar śmiertelnych ani rannych.

„Na miejscu są służby ratunkowe. Jednostki operacyjne zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Utworzono sztab operacyjny” – dodał Filimonow. Filmiki zamieszczone w sieci przez mieszkańców osiedli w pobliżu Apatytu pokazują duży pożar nad obiektami przemysłowymi.

Ponadto, według lokalnych kanałów, w nocy ponownie doszło do ataku na instalacje naftowe w Ust-Łudze i Primorsku w obwodzie leningradzkim.

Nawozy w Rosji podrożały o 30 proc.

Uderzenie w kluczowego producenta nawozów Rosji pogłębi już istniejący kryzys. Po ostrych sankcjach na rosyjskie surowce energetyczne, eksport nawozów stał się jednym z głównych źródeł finansowania wojny Putina. Spowodowało to braki na rynku krajowym, a co za tym idzie nawozy bardzo podrożały. Według szacunków rosyjskich rolników średni wzrost kosztów nawozów od początku roku przekroczył 30 proc.

Czytaj więcej

Rolnicy zapłacą więcej. Wojna w Iranie napędza wzrost cen nawozów

Rolnicy wystąpili do Oksany Lut, minister rolnictwa Rosji, ze skargą na brak możliwości zakupu nawozów i wysokie ceny. 

„Ceny nawozów na rynku krajowym gwałtownie wzrosły i osiągnęły rekordowy poziom, a w wielu asortymentach zaczęły pojawiać się braki” – cytuje gazeta „Izwiestia” list podpisany przez Olega Sirotę, prezesa Ludowego Związku Producentów Rolnych.

W piśmie wskazano też, że jedną z kluczowych przyczyn pogorszenia sytuacji na rosyjskim rynku nawozów było zniesienie przez rząd od 1 stycznia 2025 r. ceł eksportowych dla producentów nawozów.

Kreml wprowadza ograniczenia w eksporcie nawozów

Zdaniem Babkena Ispiriana, wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia Gospodarstw Rolnych Rosji, sytuacja z dostępnością nawozów „osiągnęła punkt krytyczny” w związku z utratą mechanizmu ochrony cen. „Kiedy dostawy na rynek krajowy stają się drugorzędne w porównaniu z kontraktami eksportowymi, rosyjskie gospodarstwa rolne działają w nierównych warunkach” – stwierdził Ispirian. Brak działań ze strony władz nie tylko doprowadzi do zakłócenia sezonu siewnego, ale także zmusi rolników do zakupu po cenach spekulacyjnych.

Czytaj więcej

Tak Unia Europejska pomaga Putinowi. Polska niechlubnym liderem

Do tego rolnicy w Rosji nie mogą przerzucać rosnących kosztów nawozów na ceny swoich towarów ze względu na działania Kremla ograniczające wzrost cen produktów rolnych. „Nie da się też ograniczyć ich zużycia, gdyż grozi to m.in. utratą rentowności i bankructwem producentów” – piszą rosyjscy farmerzy w piśmie.

Ferment na rosyjskiej wsi zaniepokoił Kreml. We wtorek ministerstwo rolnictwa ogłosiło ograniczenie eksportu saletry amonowej od 21 marca do 21 kwietnia „w celu zapewnienia wiosennych prac polowych”. Umożliwi to „zapewnienie rolnikom priorytetowego dostępu do nawozu w okresie siewu” – twierdzą urzędnicy. Wieś jest innego zdania. Jak podaje źródło „Izwiestii”, w ministerstwie prowadzone są rozmowy z rolnikami nad możliwością wprowadzenia miesięcznego zakazu eksportu także innych nawozów oprócz saletry.