Spółka Mobile Marketing Center za pośrednictwem strony internetowej, a także telefonicznie, sprzedawała multimedialne kursy językowe. Jak podaje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, przedsiębiorca sugerował istnienie publicznych dofinansowań swoich kursów, np. z „Europejskiego Funduszu Wsparcia Nauki Języków Obcych i Edukacji”. Konsumenci byli przekonywani, że dzięki tym programom mogą nabyć kursy z 87-procentową zniżką. Tymczasem postępowanie Urzędu wykazało, że wspomniany fundusz nigdy nie istniał, a cała narracja o „dofinansowaniu” służyła jedynie stworzeniu mylnego wrażenia wyjątkowej okazji cenowej.

UOKiK zakwestionował też oferty „odbioru darmowego kursu”. Jak się bowiem okazywało, aby otrzymać bezpłatne materiały, konsument musiał dokonać zakupu innego, pełnopłatnego produktu, a informacja o tym kluczowym warunku była często ukrywana lub podawana w sposób niejasny.

Czytaj więcej:

Podatki Wydatki na angielski w podatkowych kosztach? Tak, jeśli się przyda w firmie

Pro

Prezes UOKiK: Nie ma zgody na budowanie modelu biznesowego w oparciu o dezinformację i manipulację

Zastrzeżenia dotyczą również sprzedaży telefonicznej. „Konsultanci spółki podczas rozmów nie podawali jasnej informacji o handlowym celu kontaktu i danych identyfikujących przedsiębiorcę, nie informowali także o prawie do odstąpienia od umowy. Ponadto uznawali umowy za zawarte w trakcie rozmowy, mimo że prawo wymaga potwierdzenia woli konsumenta na trwałym nośniku. Dodatkowo, spółka bezprawnie odmawiała konsumentom prawa do odstąpienia od umowy o dostarczenie treści cyfrowej (kursy multimedialne) twierdząc, że aktywacja kodu dostępu wyłącza tę możliwość, mimo iż wcześniej nie informowała ich o skutkach takiej aktywacji” – podaje UOKiK. 

– Nie ma zgody na budowanie modelu biznesowego w oparciu o dezinformację i manipulację – podkreśla cytowany w komunikacie Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. –Mobile Marketing Center kusiło konsumentów wizją bardzo atrakcyjnych, ale nieistniejących dofinansowań kursów, oraz darmowymi ofertami, które okazywały się płatne. Takie praktyki rażąco naruszają zaufanie do rynku i uderzają w prawo konsumentów do rzetelnej informacji o cenie i produkcie. Narażają ich też na realne straty finansowe. Odpowiedzialność za świadome wprowadzanie konsumentów w błąd musi mieć również realny wymiar, stąd kary pieniężne nałożone zarówno na spółkę, jak i osobę zarządzającą – wskazuje Chróstny, który nałożył na Mobile Marketing Center 2,2 mln zł kary. Finansową odpowiedzialność ma ponieść również osoba zarządzająca w spółce, na którą nałożono karę w wysokości 420 tys. zł za umyślne dopuszczenie do naruszeń prawa. Co więcej, spółka o decyzji musi poinformować konsumentów, z którymi zawarła umowy.

Jak przekazano w komunikacie, decyzja jest prawomocna wobec Mobile Marketing Center, natomiast osoba zarządzająca odwołała się od niej do sądu.

Czytaj więcej

Kosztowne kursy angielskiego. UOKiK stawia zarzuty znanej e-szkole