Reklama

Bogusław Chrabota: Samorządowiec kontra wielka polityka

Wybory w Rzeszowie są testem. Duża aktywność polityków w kampanii świadczy o tym, że mogą być niespodzianki.
Rzeszów uchodził za bastion prawicy, ale blisko 20 lat rządził nim prezydent z lewicowym rodowodem

Rzeszów uchodził za bastion prawicy, ale blisko 20 lat rządził nim prezydent z lewicowym rodowodem

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

To pierwszy raz, kiedy oczy całej Polski obrócą się z taką uwagą na Rzeszów. Wynik gry o fotel prezydencki po ustępującym niemal po 20 latach Tadeuszu Ferencu ma być jak kwit z pracowni alchemika. Ma powiedzieć coś ważnego o Polsce. O nas samych. O zmieniających się – bądź nie – preferencjach w polityce.

Opozycja wierzy, że sukces popieranego przez nią kandydata w tradycyjnie prawicowym Rzeszowie będzie dowodem na stopniowe słabnięcie wpływów Zjednoczonej Prawicy. Potwierdzeniem, że Polacy mają dość wizji Polski centralistycznej, upartyjnionej, na granicy autokracji.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama