Reklama

Michał Szułdrzyński: Platformy krok w lewą stronę

Władze PO, proponując aborcję do 12 tygodnia, zamiast zakończyć, otwierają temat przerywania ciąży. Wejście w wojnę kulturową jest dziś bardzo na rękę PiS.
Borys Budka, przewodniczący PO, i Małgorzata Kidawa-Błońska, Małgorzata Kidawa-Błońska, przewodniczą

Borys Budka, przewodniczący PO, i Małgorzata Kidawa-Błońska, Małgorzata Kidawa-Błońska, przewodnicząca zespołu, który w ramach Platformy opracowywał stanowisko tej partii ws. przepisów aborcyjnych

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Władze Platformy Obywatelskiej, przedstawiając Pakiet Praw Kobiet podjęły ryzykowną decyzję. Ryzykowną zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Wewnętrznie, bo propozycja może doprowadzić do konfliktu, a nawet podziału partii. Zgoda na aborcję z powodu trudnej sytuacji życiowej kobiety (jak wyznaczyć obiektywne ramy „trudnej sytuacji życiowej”?) oznacza bowiem, że PO odrzuca kompromis aborcyjny z 1993 r. złamany decyzją TK z 22 października. PO nie wraca do kompromisu, tylko proponuje liberalizację przepisów. To oznacza – jakiekolwiek zaklęcia by używali politycy PO – że przesuwa się w lewo. Bowiem w deklaracji programowej PO, która nigdy nie została uchylona, czytamy: „prawo winno ochraniać życie ludzkie, tak jak czyni to obowiązujące dziś w Polsce ustawodawstwo, zakazując również eutanazji i ograniczając badania genetyczne”.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama