Jego książka „Polityka nowoczesnego patriotyzmu” wpisuje się w nurt, który na prywatny użytek nazywam publicystyką geopolitycznego niepokoju. Chodzi o publikacje, które zachęcają nas, byśmy wyrwali się z metapolityki napędzanej wygłupami Janusza Palikota i zadali sobie pytanie, jak wykorzystujemy czas spokoju i gospodarczej prosperity.
„To książka o największej polskiej szansie od 300 lat, ale również o zmarnowanych politycznych możliwościach lat ostatnich. Po raz pierwszy do początku XVIII wieku możemy budować państwo silne i stabilne, chroniące dziedzictwo i nadzieję Polaków, i jednocześnie współkształtujące politykę europejską” – pisze autor. To książka – jak przystało na spadkobiercę idei narodowej – pełna chłodnej refleksji, ale i ostrzeżeń przed złudną wiarą, że raz na zawsze weszliśmy do świata przewidywalnego i bezpiecznego.