Reklama
Rozwiń
Reklama

Nad Biebrzę najlepiej balonem

Elżbieta Dzikowska, dziennikarka

Publikacja: 14.07.2010 06:01

Elżbieta Dzikowska, dziennikarka, autorka serii książek „Groch i kapusta, czyli podróżuj po Polsce”

Elżbieta Dzikowska, dziennikarka, autorka serii książek „Groch i kapusta, czyli podróżuj po Polsce”

Foto: Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch

[b]Rz: Według nowego projektu ustawy o ochronie przyrody w parkach narodowych będzie można wynajmować pomieszczenia, ale może trzeba też będzie płacić za fotografowanie. Czy to nie kłóci się z ideą parku narodowego?[/b]

[b]Elżbieta Dzikowska:[/b] W Stanach Zjednoczonych płaci się spore pieniądze za wejście do parków narodowych i ogromne kary za ich zaśmiecanie, wysokie są również opłaty parkingowe. U nas za wejście do Bieszczadzkiego Parku Narodowego też się płaci. Chyba że jest się obywatelem honorowym Ustrzyk Górnych... Nie spotkałam się jednak z opłatami za fotografowanie. Mam mnóstwo zdjęć, robiłam z ekipą filmy na terenie parków narodowych i nigdy nie musiałam płacić, a zwiedziłam ich naprawdę wiele.

[b]Z których ma pani najlepsze wspomnienia?[/b]

Najpiękniejszy jest skalisty Park Narodowy Matobo w Zimbabwe. Tam, kiedy świeci słońce, skały mienią się różnymi kolorami. To naprawdę urzekające. Warto odwiedzić też parki narodowe w Ameryce: Yellowstone czy Yosemite.

[b]W Polsce też są takie atrakcje?[/b]

Reklama
Reklama

Z ogromną niechęcią polecam mój ukochany Bieszczadzki Park Narodowy. Niestety, jest tam coraz więcej ludzi, a ja nie lubię, jak ktoś zakłóca mi podglądanie przyrody i obserwację zwierzyny. Z ogromnym sentymentem wspominam też Białowieski Park

Narodowy i największy w Polsce Biebrzański Park Narodowy. Warto wybrać się w podróż balonem nad tym parkiem, bo widoki są niezapomniane.

[b]Czyli odwiedzanie parków narodowych nie musi polegać wyłącznie na nudnym chodzeniu po szlakach?[/b]

Każdy chciałby chodzić własnymi drogami, ale to może być niebezpieczne. Kiedy odwiedza się parki narodowe w Afryce, to człowiek sam jest jak w klatce, czyli w samochodzie, a zwierzęta są na wolności – dookoła niego. Wyjście z samochodu to oddanie się z własnej woli lwom na pożarcie. Polecam obserwację zwierzyny i fotografowanie. Spotkanie żubra w Białowieskim Parku Narodowym może być naprawdę fascynujące.

[i]rozmawiała Matylda Młocka[/i]

Publicystyka
Estera Flieger: Dlaczego Donald Trump boi się Bad Bunny'ego? Bo rap z Portoryko roztapia ICE
Publicystyka
Roman Kuźniar: Ekosfera Epsteina wobec wojny Rosji z Ukrainą
Publicystyka
Bogusław Chrabota: O czym powinno się rozmawiać na RBN? Nie o Włodzimierzu Czarzastym
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Amerykańskie wycofanie, francuskie ambicje, niemieckie przywództwo
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama