Reklama

Jerzy Haszczyński komentuje przyznanie pokojowej nagrody Nobla Malali Yousafzai i Kailashowi Satyarthiemu

Krótko mówiąc: tegoroczną pokojową Nagrodę Nobla przyjmuję z ulgą.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

Tym razem Komitet Noblowski zachował się comme il faut. Nie szokuje, nie wzbudza kontrowersji i - raczej - nie stawia na ludzi, którzy mogą się w przyszłości okazać dalecy od idei przyświecającej temu wyróżnieniu. W dzisiejszych czasach, gdy pożądane są proste przekazy multiplikowane w galopującym tempie przez nowe media, urosło ono do rangi koronacji autorytetu moralnego - drogowskazu dla świata.

W takiej roli nie sprawdza się ani rozpoczynający urzędowanie prezydent najważniejszego mocarstwa i z konieczności żandarma globu (co widać po nagrodzonym w 2009 roku Baracku Obamie), ani wielogłowe instytucje takie jak Unia Europejska czy organizacja ds. zakazu broni chemicznej.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama