Reklama

Po posiedzeniu klubu PiS: Gra przeciwko własnemu elektoratowi. Wyborcy nie chcą kłótni

W PiS po krótkiej przerwie wraca poczucie frakcyjnej wojny. Tymczasem nieoficjalnie słychać, że sami politycy ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego doskonale zdają sobie sprawę, że ich wyborcy oczekują jedności. O co chodzi w sporze wewnątrz partii?
Przemysław Czarnek, Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki

Przemysław Czarnek, Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki

Foto: PAP

Mechanizm w PiS zawsze jest ten sam: zamknięte posiedzenie klubu, spotkanie władz, tzw. PKP (prezydium komitetu politycznego), rozmowy liderów frakcji z dziennikarzami. Później w mediach pojawiają się teksty opierające się na „nieoficjalnych” informacjach z wnętrza partii, przecieki, niemożliwe do zweryfikowania wzajemne oskarżenia, komentarze polityków, starcie w mediach społecznościowych i nakręcająca się spirala nieufności. Nad tym wszystkim wisi przekonanie o wzajemnym sabotażu własnej kampanii parlamentarnej, która rozpoczęła się 7 marca w hali Sokoła, gdy PiS przedstawiło Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera. I podziały na „harcerzy”, „maślarzy” i progresistów (to najnowsze określenie).

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama