Nasze poglądy na politykę administracji Donalda Trumpa są dwojakie. Są tacy, którzy argumentują, że Ameryka jest wciąż naszym sojusznikiem, bo NATO się dozbraja pod ich naciskiem; dyktatorzy, tacy jak Maduro, idą na galery, a wojska amerykańskie wciąż stacjonują w naszym państwie. Są też tacy, którzy argumentują, że Ameryka już nie jest naszym sojusznikiem, bo Chiny, a nie Rosja, są dla nich największym wyzwaniem, bo Latynosi, a nie Europejczycy, mają dziś silny głos w Waszyngtonie, a Trump ma dosyć europejskich lekcji na temat praw człowieka i wolnego handlu.
Czy Donald Trump jest w cichym sojuszu z Rosją Putina?
Dziwi mnie jednak, że najbardziej prawdopodobny scenariusz jest z reguły pomijany. Trump nie tylko ignoruje Europę. On jest dziś w cichym sojuszu z naszym największym przeciwnikiem – Rosją. Dowodem na to jest poparcie ludzi Trumpa dla europejskich partii od lat wspieranych przez Moskwę. Dowodem jest też jego ostatnia „pokojowa” inicjatywa popierająca wszystkie rosyjskie żądania. I nowa amerykańska strategia bezpieczeństwa waląca gromy nie w Rosję, lecz w Europę. I jeszcze to, jak Trump traktował w Białym Domu naszego sojusznika, prezydenta Zełenskiego, a jak przyjmował naszego wroga na Alasce.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump zwiększył presję na władze w Hawanie i zapowiedział, że pieniądze i ro...
Oczywiście zmiana sojuszy nie została publicznie ogłoszona w jednoznaczny sposób, bo nadzieja, że kiedyś Trump nam jednak pomoże, pozwala tolerować jednostronne cła nałożone na Europę, ogromne wydatki na zakup amerykańskiej broni, gazu i ropy, a nawet nagminne łamanie prawa międzynarodowego przez Waszyngton.
Czy broń kupiona w USA może być kiedyś użyta przeciw Rosji?
Gdy jednak scenariusz zakładający zmianę amerykańskich sojuszy staje się wiarygodny, trzeba zadać sobie kilka pytań. Czy artykuł 5 Traktatu NATO jest wciąż aktualny? Czy broń kupiona od Amerykanów może być kiedyś użyta przeciw Rosji? Jak się zachowają amerykańskie oddziały stacjonujące w Polsce, gdy Rosja nas zaatakuje?