Reklama

Jan Zielonka: Z kim trzyma Donald Trump? Czy jest w cichym sojuszu z Rosją Putina?

Mit Ameryki jest w Polsce wciąż żywy, bez względu na rozczarowania. Trudno nam przyjąć do wiadomości, że Ameryka może być taka jak nasi zdradzieccy sąsiedzi w przeszłości.

Publikacja: 14.01.2026 04:29

Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS/Kent Nishimura

Nasze poglądy na politykę administracji Donalda Trumpa są dwojakie. Są tacy, którzy argumentują, że Ameryka jest wciąż naszym sojusznikiem, bo NATO się dozbraja pod ich naciskiem; dyktatorzy, tacy jak Maduro, idą na galery, a wojska amerykańskie wciąż stacjonują w naszym państwie. Są też tacy, którzy argumentują, że Ameryka już nie jest naszym sojusznikiem, bo Chiny, a nie Rosja, są dla nich największym wyzwaniem, bo Latynosi, a nie Europejczycy, mają dziś silny głos w Waszyngtonie, a Trump ma dosyć europejskich lekcji na temat praw człowieka i wolnego handlu.

Reklama
Reklama

Czy Donald Trump jest w cichym sojuszu z Rosją Putina?

Dziwi mnie jednak, że najbardziej prawdopodobny scenariusz jest z reguły pomijany. Trump nie tylko ignoruje Europę. On jest dziś w cichym sojuszu z naszym największym przeciwnikiem – Rosją. Dowodem na to jest poparcie ludzi Trumpa dla europejskich partii od lat wspieranych przez Moskwę. Dowodem jest też jego ostatnia „pokojowa” inicjatywa popierająca wszystkie rosyjskie żądania. I nowa amerykańska strategia bezpieczeństwa waląca gromy nie w Rosję, lecz w Europę. I jeszcze to, jak Trump traktował w Białym Domu naszego sojusznika, prezydenta Zełenskiego, a jak przyjmował naszego wroga na Alasce.

Czytaj więcej

Donald Trump grozi kolejnemu państwu. „Zanim będzie za późno”. Jest odpowiedź

Oczywiście zmiana sojuszy nie została publicznie ogłoszona w jednoznaczny sposób, bo nadzieja, że kiedyś Trump nam jednak pomoże, pozwala tolerować jednostronne cła nałożone na Europę, ogromne wydatki na zakup amerykańskiej broni, gazu i ropy, a nawet nagminne łamanie prawa międzynarodowego przez Waszyngton.

Czy broń kupiona w USA może być kiedyś użyta przeciw Rosji?

Gdy jednak scenariusz zakładający zmianę amerykańskich sojuszy staje się wiarygodny, trzeba zadać sobie kilka pytań. Czy artykuł 5 Traktatu NATO jest wciąż aktualny? Czy broń kupiona od Amerykanów może być kiedyś użyta przeciw Rosji? Jak się zachowają amerykańskie oddziały stacjonujące w Polsce, gdy Rosja nas zaatakuje?

Reklama
Reklama

Ignorowanie tego czarnego scenariusza jest albo przejawem strachu, albo ignorancji. Mit Ameryki jest w Polsce wciąż żywy, bez względu na rozczarowania. Trudno nam przyjąć do wiadomości, że Ameryka może być taka jak nasi zdradzieccy sąsiedzi w przeszłości. Dlaczego więc szerokie grono polskich superrealistów chowa głowę w piasek i szuka usprawiedliwień dla niezbyt przyjaznych ruchów Trumpa?

Oczywiście mówimy tylko o scenariuszach. Historia za wiele lat nam powie, jak rzeczywiście było. Nie można jednak wciąż negować faktów, które podważają fundamenty naszego bezpieczeństwa. Nie nawołuję polskich polityków do podniosłych, lecz pustych przemówień czy wpisów na platformie X. Jednak chowanie głowy w piasek nie jest strategią, na którą Polska zasługuje. Czas opracować plan B.

Autor

Jan Zielonka

Profesor na uniwersytetach w Wenecji i Warszawie

Publicystyka
Piotr Madajczyk: Wysiedlenia znów rozpalają emocje. Niemiecko-polski powrót do przeszłości
Publicystyka
Marcin Ociepa: Co zrobić, by uczynić polską dyplomację silną? Osiem zadań dla MSZ
Publicystyka
Jacek Nizinkiewicz: Zgody Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem nie ma. Ale jedna osoba może ich pogodzić
Publicystyka
Bogusław Chrabota: Zwolennicy umowy z Mercosurem wygrali. Komu należy pogratulować?
Publicystyka
Aleksandra Pilarczyk: To nie rolnicy powinni protestować przeciw umowie z Mercosurem, ale europejscy konsumenci
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama