Reklama

Michał Szułdrzyński: Donald Tusk nikogo nie oszukał. Nie chce wciągnąć Polski do wojny i trzeba to docenić

Polska nie wyśle wojsk do Ukrainy – stanowisko premiera Donalda Tuska nie jest zaskoczeniem. Graniczenie z Rosją, brak broni jądrowej oraz realia polityczne sprawiają, że taka decyzja jest uzasadniona. Czy jednak w Polsce możliwa jest merytoryczna debata na ten temat w czasie kampanii wyborczej?
Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: Sergei GAPON / AFP

Nie do końca rozumiem wzmożenie, jakie nastąpiło po tym, jak Donald Tusk przy okazji szczytu w Paryżu powiedział, że nie wyśle polskich wojsk do Ukrainy do udziału w misji rozjemczej. I nie rozumiem tego naprawdę z kilku powodów.

Po pierwsze, deklaracja premiera nie jest żadną nowością. Gdy 12 grudnia do Warszawy przyjechał Emmanuel Macron, by namawiać Polskę do udziału w takiej misji, Tusk powiedział: – Decyzje dotyczące polskich działań będą zapadały w Warszawie i tylko w Warszawie. Na razie nie planujemy takich działań – przeciął już wówczas pojawiające się spekulacje na temat obecności polskich wojsk w Ukrainie.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama