Reklama

Haszczyński: Piękna obrona mniejszości

Ambasador jednego z sąsiadujących z Polską krajów wyznał mi niegdyś: „Jak wy pięknie i zażarcie walczycie o rodaków za granicą. Politycy i publicyści rzucają się do obrony, gdy tylko przedstawiciele mniejszości polskiej krzykną: dzieje się nam krzywda! Tego to Polsce naprawdę zazdroszczę".
Haszczyński: Piękna obrona mniejszości

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

I faktycznie, obrona Polaków za granicą to polska specjalność. Niezależnie od tego, kto zasiada w rządzie, czuje się zobowiązany zareagować, gdy zagrożone są polskie szkoły na Białorusi czy kiedy Litwa ogranicza zakres nauczania w języku polskim.

Skupienie na Polakach za granicą – także „świeżych" emigrantach – jest istotną cechą polskiej polityki. Prezydent Bronisław Komorowski, nie pytając o zdanie Litwinów, pojechał do Polaków w Solecznikach, którzy protestowali przeciw niekorzystnej dla nich ustawie oświatowej. A szefowie MSW i MSZ Mariusz Błaszczak i Witold Waszczykowski polecieli do Wielkiej Brytanii, gdy pracujący tam Polak został pobity na śmierć. Do Polski żaden minister w podobnej sprawie nigdy nie przyleciał.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama