Reklama
Rozwiń
Reklama

Prokuratura dla sędziego

Krajowa Rada Sądownictwa wskazała swoich kandydatów na prokuratora generalnego. Wybór padł na krakowskiego sędziego Andrzeja Seremeta oraz prokuratora Edwarda Zalewskiego.

Aktualizacja: 08.01.2010 20:17 Publikacja: 08.01.2010 20:14

Decyzja KRS to na pewno porażka prokuratury ofensywnej, której twarzą był chociażby Krzysztof Olejnik. Nie otrzymał ani jednego głosu, co dobitnie świadczy o tym, że członkowie Rady (w większości sędziowie) diametralnie inaczej widzą zadania prokuratury.

Zwyciężył nurt, który można nazwać nadzorczym. Zarówno Zalewski, jak i Seremet, przynajmniej w teorii, mają zbliżony pogląd na prokuraturę. Uważają, że prokuratorzy powinni za swoje decyzje ponosić odpowiedzialność, chcą też, aby byli regularnie oceniani za swoją pracę.

Kandydaci KRS różnią się życiorysami. Seremet to sędzia szerzej nieznany nawet w środowisku prawniczym, choć w kręgu krakowskich sędziów ceniony za stanowczość i uporządkowanie. W mediach zabłysnął tylko raz, kiedy jako rzecznik dyscyplinarny doprowadził do ukarania kolegi, który przez nawał pracy zabrał akta do domu, a te skradziono.

Nie zna prokuratury, nie pełnił też dotąd żadnej funkcji kierowniczej. O jego poglądach politycznych nie wiedzą nic nawet koledzy.

Tego samego nie można powiedzieć o Zalewskim. Po 25 latach zna prokuraturę od podszewki. Rozgłos zyskał dzięki skutecznym śledztwom przeciwko mafii futbolowej. Jego kandydatura jednak na pewno nie przypadnie do gustu prezydentowi, który dokona ostatecznego wyboru. Zalewski był członkiem PZPR, jest bliskim znajomym Grzegorza Schetyny, brał udział w słynnej naradzie z rzeszowskimi prokuratorami przed postawieniem zarzutów byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu... Lech Kaczyński nie powinien mieć problemu.

Reklama
Reklama

Pewnie więc prokuratorzy będą musieli pogodzić się z tym, że ich szefem zostanie sędzia. A dzięki temu nie powstanie nowa korporacja z ogromnymi kompetencjami i immunitetami, która obywatelom nie wyszłaby na dobre. Prokuratorzy zresztą też nie powinni narzekać. W najnowszej przeszłość szefowali im już i adwokaci i radcowie.

[ramka][link=http://blog.rp.pl/blog/2010/01/08/tomasz-pietryga-prokuratura-dla-sedziego/]Skomentuj[/link][/ramka]

Publicystyka
Estera Flieger: Dlaczego Donald Trump boi się Bad Bunny'ego? Bo rap z Portoryko roztapia ICE
Publicystyka
Roman Kuźniar: Ekosfera Epsteina wobec wojny Rosji z Ukrainą
Publicystyka
Bogusław Chrabota: O czym powinno się rozmawiać na RBN? Nie o Włodzimierzu Czarzastym
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Amerykańskie wycofanie, francuskie ambicje, niemieckie przywództwo
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama