Polska potrzebuje głębokich reform – to hasło, solidarnie głoszone przez PiS i PO dokładnie pięć lat temu, dziś jest niestety dalej aktualne. Wciąż mamy niesprawne państwo, niewydolny wymiar sprawiedliwości, publiczne finanse zaś znajdują się w opłakanym stanie. Choć na ulubionej przez rząd dwubarwnej mapie Europy zielona Polska wygląda ładnie, nawet wzrost gospodarczy bez przebudowy sposobu wydawania publicznych pieniędzy nie uchroni naszego kraju przed katastrofą.
Zapowiedź podniesienia podatku VAT, zmian w OFE czy wypowiedź wicepremiera Pawlaka o katastrofalnym stanie budżetu to nie tylko deklaracje polityczne, lecz także ważne sygnały dające nam pojęcie o rzeczywistej kondycji naszego państwa.